Zamknij
Schronisko Bystry pod Giżyckiem
12 Zobacz galerię
fot. OTOZ Animals

Małżeństwo prowadzące schronisko dla bezdomnych zwierząt w Bystrym pod Giżyckiem zostało zatrzymane przez prokuraturę. Wolontariusze z OTOZ Animals opublikowali w sieci wstrząsające zdjęcia zaniedbanych zwierząt. ''To, co zobaczyliśmy, łamie nam serca'' – napisali. 

Małżeństwo prowadzące schronisko dla bezdomnych zwierząt w Bystrym pod Giżyckiem zostało zatrzymane przez prokuraturę. Są to 51-letnia Anna K. i jej 62-letni mąż Jan K. ''Byliśmy przygotowani na odbiór około 80 psów, okazało się, że jest ich ponad 160'' – przekazali wolontariusze OTOZ Animals. W sieci została zorganizowana zbiórka pieniędzy na leczenie zwierząt, transport na terenie całego kraju, zakup karmy i utrzymanie.

Horror w schronisku pod Giżyckiem

Prokurator Krzysztof Stodolny poinformował, że psy w schronisku w Bystrym były trzymane "w skrajnie trudnych warunkach, niespełniających żadnych standardów niezbędnych do zachowania dobrostanu zwierząt i narażonych tym samym na możliwość występowania szeregu chorób". Działacze lokalnych organizacji prozwierzęcych podają w mediach społecznościowych, że w boksach dla psów było bardzo brudno. Twierdzą też, że na terenie schroniska znaleziono martwe psy.

Działania prokuratury w schronisku w Bystrym mają związek "ze wszczętym w dniu 14.10.2021 roku śledztwem w sprawie znęcania się nad zwierzętami w tym schronisku oraz niedopełnieniem obowiązków przez Warmińsko-Mazurskiego Wojewódzkiego Lekarza Weterynarii, poprzez nierzetelne sprawowanie kontroli".

''To, co zobaczyliśmy, łamie nam serca i nie możemy uwierzyć, że taki los przez 20 lat zgotował tym biednym zwierzętom człowiek. Ktoś, kto był zobowiązany do opieki nad nimi i otrzymywał za to pieniądze publiczne'' – przekazali przedstawiciele Ogólnopolskiego Towarzystwa Ochrony Zwierząt. 

Prokuratura w Olsztynie od ponad roku prowadzi postępowanie dotyczące nieprawidłowych warunków w schronisku dla zwierząt w Radysach. Prowadzący to schronisko ludzie zostali zwolnieni z aresztu. – Postępowanie wciąż trwa, ponieważ prokurator czeka na opinię weterynaryjną dotyczącą tego schroniska. Bez tej opinii nie można zakończyć postępowania – powiedział prokurator Stodolny. 

NAPISZ DO NAS

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś intrygującego lub bulwersującego? Chcesz, żebyśmy opisali ważny problem? Napisz do nas! Informacje, zdjęcia i nagrania możesz przesłać nam na informacje@radiozet.pl.

RadioZET.pl/PAP