Zamknij

Pierwsza prezes Sądu Najwyższego: prowadzona jest kampania złej woli i kłamstw

Redakcja
03.03.2017 13:42
Pierwsza prezes Sądu Najwyższego: prowadzona jest kampania złej woli i kłamstw
fot. PAP

Wniosek parlamentarzystów PiS o zbadanie legalności powołania pierwszego prezesa Sądu Najwyższego Małgorzaty Gersdorf jest absurdalny, całkowicie nieuzasadniony – mówili przedstawiciele świata prawniczego, którzy w piątek spotkali się w Katowicach. W swoim wystąpieniu profesor Gersdorf stwierdziła, że "dziś w sposób bezprecedensowy atakuje się sądy".

Według nich, chodzi o zdestabilizowanie sytuacji wokół SN, a w dalszej perspektywie – podważanie zasady niezależności sądownictwa powszechnego w Polsce. Wyrażali solidarność z prezes Gersdorf.

Uczestnicy konferencji pt. "Sędzia a konstytucja. Kryzys sądownictwa konstytucyjnego a rozproszona kontrola zgodności prawa z konstytucją" zastanawiali się czy sędzia sądu powszechnego może rozstrzygać zgodność przepisów prawa z konstytucją.

Prelegenci wielokrotnie w swoich wystąpieniach odnosili się do wniosku PiS w sprawie prezes Gersdorf. - Wiemy chyba dobrze wszyscy, że chodzi o zdestabilizowanie sytuacji wokół SN, a w dalszej perspektywie – podważanie zasady niezależności SN, a w ślad za SN sądownictwa powszechnego w Polsce - mówił w piątek mecenas Trela. Nie ma zgody na tego rodzaju destabilizację sądownictwa w Polsce, która siłą rzeczy musi prowadzić do chaosu w wymiarze sprawiedliwości - dodał. Mówił, że choć sędziowie różnią się w swoich poglądach politycznych, w tej kwestii są jednomyślni.

"Musimy chronić polski dorobek konstytucyjny"

Zdawkowo o sprawie wniosku mówiła Prezes Gersdorf - Nie będę komentowała tego, co się dzieje, ponieważ to jest wszystko absurdalne i nie mam nic więcej do powiedzenia" - powiedziała. W swoim wystąpieniu skupiła się za to na kwestii niezawisłości sądownictwa i standardach państwa demokratycznego.

W opinii b. prezesa TK prof. Andrzeja Zolla, wniosek PiS z punktu widzenia prawnego "zupełnie nieuzasadniony". - Odwołanie się przez ustawodawcę do regulaminu SN jest potwierdzeniem art. 173 konstytucji – władza sądownicza jest władzą odrębną i niezależną – niezależną też od władzy ustawodawczej. Wobec tego regulamin wewnętrznej pracy SN nie może być określany ustawą (...)" - powiedział prof. Zoll. Jak dodał, jest przekonany, że w Polsce trwa batalia o niezawisłość sądów i niezależność sądownictwa. - Myślę zresztą, że po to sparaliżowano TK - aby można było się swobodnie rozprawić z sądownictwem - powiedział.

Z kolei prezes Krajowej Rady Radców Prawnych Maciej Bobrowicz. wyraził przekonanie, że na skutek ostatnich wydarzeń TK "tak naprawdę nie funkcjonuje". - Jest zagrożenie, że ta sytuacja się nie zmieni i stąd poszukiwanie i postawienie pytania, czy są inne możliwości prawne - wskazał.

Wypełnij PIT-a za darmo i pomóż Fundacji Radia ZET

W czwartek grupa 50 parlamentarzystów PiS wystąpiła do Trybunału Konstytucyjnego z wnioskiem o zbadanie przepisów, na podstawie których na funkcję pierwszego prezesa SN została powołana Małgorzata Gersdorf. Według wnioskodawców istnieją poważne wątpliwości, co do ich zgodności z konstytucją - chodzi o procedurę wyboru przez Zgromadzenie Ogólne sędziów SN, a także sam akt przedstawienia kandydatów prezydentowi.

Piątkową konferencję skomentował Arkadiusz Mularczyk, inicjator wniosku o zbadanie legalności wyboru I prezesa Sądu Najwyższego. Mówił, że ważna jest refleksja sędziów i "wyjście z wieży z kości słoniowej, oddalonej od obywateli". 

RadioZET.pl/PAP/KM