Zamknij

II Marsz Równości przeszedł w sobotę ulicami Białegostoku. Podczas pierwszej edycji doszło do prób zablokowania marszu i ekscesów. W tym roku policja znacznymi siłami zabezpieczała przemarsz na całej jego trasie i nie dopuściła do konfrontacji z grupą protestujących przeciwników.

Marsz Równości w  Białymstoku rozpoczął się i zakończył na Rynku Kościuszki. Policja, która znacznymi siłami zabezpieczała to zgromadzenie publiczne, nie odnotowała poważniejszych incydentów, nie dopuściła też do konfrontacji uczestników marszu z grupą jego przeciwników, którzy ustawili się na drugiej części Rynku Kościuszki.

II Marsz Równości w Białymstoku. Policja: ok. 2 tys. uczestników

W II Marszu Równości w Białymstoku wzięło udział około 2 tysięcy osób – podała  policja. Uczestnicy marszu mieli ze sobą tęczowe akcenty, jak flagi czy parasole. Z trzech platform na samochodach słychać było muzykę.

"Bycie gej jest OK", "Każdy inny, wszyscy równi", "Człowiek człowiekowi człowiekiem", "Czy to absurdalne, że chcemy żyć normalnie?", "Mamy prawo być sobą", "Granice człowieczeństwa", "Pomóżmy uchodźcom" – to niektóre z haseł, które mieli uczestnicy marszu.

"Wolność, równość tolerancja!", "Każdy inny, wszyscy równi", "Kwarantanna od nienawiści", "Na Białorusi wolność być musi", "Nikt nie jest nielegalny" – skandowali. Przed marszem organizatorzy zaznaczali, że jego tegoroczna edycja wśród postulatów będzie akcentować, obok ochrony przed dyskryminacją i przemocą osób LGBT+, m.in. prawa uchodźców czy walkę ze zmianami klimatycznymi.

Uczestnicy, z którymi rozmawiała PAP, mówili, że przyszli na marsz, bo chcą – jak podkreślali – zamanifestować, by w końcu było normalnie i wesprzeć społeczność LGBT. – Uważamy, że wolność należy się po prostu każdemu człowiekowi – powiedziała Matylda Andała z Ambasady Królestwa Niderlandów. Dodała, że starają się być na każdym Marszu Równości w Polsce i go wspierać.

Pierwszy Marsz Równości w Białymstoku odbył się w lipcu 2019 roku pod hasłem "Białystok domem dla wszystkich". Był legalny, ale towarzyszyło mu kilka kontrmanifestacji, których uczestnicy kilkakrotnie próbowali go zablokować. Doszło do zamieszek, w stronę uczestników marszu rzucano kamieniami, petardami, jajkami i butelkami, wykrzykiwano też obraźliwe słowa, policja musiała użyć gazu, by zaprowadzić porządek. Funkcjonariusze ustalili ponad 140 osób, które w trakcie marszu popełniły różne przestępstwa i wykroczenia.

RadioZET.pl/PAP