Matka Ibrahima łamie prawo? "Nic nie wiedzieliśmy o rzekomym wyroku"

18.02.2020 11:23
Ibrahim porwany. Ojciec zabrał go do Anwerpii w Belgii? Czy matka ma prawa rodzicielskie?

Child Alert. Trwają poszukiwania 10-letniego Ibrahima uprowadzonego w Gdyni przez pochodzącego z Maroka ojca. Matka dziecka przekonuje, że sąd w Belgii odebrał Marokańczykowi prawa rodzicielskie. Niespodziewanie jednak media obiegła informacja, że może być wręcz przeciwnie. We wtorek do sprawy odniosła się prokuratura.

Ibrahim został uprowadzony w niedzielę około godz. 21 przy ulicy Ledóchowskiego na gdyńskim Obłużu. Marokańczyk Azeddine Oudriss, biologiczny ojciec dziecka, uderzył w twarz 41-letnią matkę Ibrahima, a chłopca siłą wciągnął do samochodu i odjechał w kierunku ulicy płk. Dąbka.

Matka czy ojciec Ibrahima? Kto ma prawa rodzicielskie?

W poniedziałek matka Ibrahima, Karolina, powiedziała, że ojciec dziecka został pozbawiony praw rodzicielskich przez sąd w Belgii. Tę informację przekazała też policja w komunikacie opublikowanym przy okazji uruchomienia procedury Child Alert.

78-56132_g

DOWIEDZ SIĘ WIĘCEJ: Child Alert - co to jest i na czym polega system alarmowy Child Alert?

W poniedziałek wieczorem Polsat News podał jednak, że "z informacji prokuratury w Antwerpii wynika, że to matka Ibrahima złamała prawo, wywożąc go do Polski, a belgijski sąd rodzinny w październiku 2018 roku wydał wyrok, na mocy którego dziecko miało zostać w Belgii z ojcem, a nie z matką w Polsce".

screenshot-wiadomosci.tvp.pl-2020.02.18-10_49_43

- Nic nie wiedzieliśmy o rzekomym wyroku z października 2018 r. - powiedziała w rozmowie z Polską Agencją Prasową babcia chłopca, pani Mirosława.

Skoro Azeddine miał taki wyrok, to czemu wiosną ubiegłego roku usiłował porwać syna, a teraz go porwał? Przecież mógł przyjechać z adwokatem czy policją i wyjaśnić sprawę. Tak nie zachowuje się ojciec kochający dziecko. Proszę pamiętać, że chłopiec po usiłowaniu porwania z ubiegłego roku jest pod opieką psychologa. Teraz będzie miał jeszcze większą traumę

- powiedziała. Babcia chłopca podkreśliła, że Marokańczyk po wsadzeniu chłopca do samochodu wyrzucił jego telefon, by nie udało się namierzyć dziecka. Matka znalazła aparat przy ul. Płk. Dąbka 193, około 2,5 kilometra od miejsca porwania.

Prokuratura: będziemy wyjaśniać

Do sprawy we wtorek odniosła się Prokuratura Rejonowa w Gdyni. - Mamy wyrok sądu, który przedłożyła nam matka uprowadzonego dziecka - powiedziała rzeczniczka prasowa Prokuratury Okręgowej w Gdańsku Grażyna Wawryniuk. Według tego dokumentu, belgijski sąd w lipcu 2018 r. przyznał opiekę rodzicielską nad dzieckiem Karolinie Delkiewicz.

Nie mamy żadnych dokumentów potwierdzających sytuację opisaną przez media w poniedziałek wieczorem. Będziemy musieli wszystko zweryfikować i ustalić sytuację prawną dziecka. Śledztwo w sprawie uprowadzenia i jego próby prowadzi prokuratura w Gdyni

- dodała.

Z niepotwierdzonych informacji wynika, że ojciec zabrał Ibrahima do Antwerpii. Tam też miała się już udać matka dziecka.

RadioZET.pl/PAP