Weteran walk w Donbasie zwolniony. "Teraz oczekujemy na dokumenty z Rosji"

10.11.2019 18:50
Weteran walk w Donbasie zwolniony. "Teraz oczekujemy na dokumenty z Rosji"
fot. SOPA Images/Sipa USA/East News

Zatrzymany przez polską straż graniczną weteran wojny w Donbasie Ihor Mazur został w niedzielę zwolniony. Na czas trwania procedury ekstradycyjnej będzie przebywał w Lublinie.

Chcesz wiedzieć wszystko pierwszy? Dołącz do grupy Newsy Radia ZET na Facebooku

- Prokuratura uwzględniła wniosek, moją prośbę, żeby na moje poręczenie osobiste zwolnić pana Ihora - powiedział konsul generalny Ukrainy w Lublinie Wasyl Pawluk.

Zobacz także

Mazur ma przebywać w konsulacie Ukrainy w Lublinie, jak tłumaczył Pawluk, "do czasu, kiedy skończą się w sądzie te procedury, które powinny być w sadzie rozpatrzone, zgadnie z przepisami".

Weteran walko w Donbasie wyszedł z aresztu

Wcześniej w niedzielę o zwolnieniu Mazura poinformowała rzecznik praw człowieka Ukrainy Ludmyła Denisowa.

Zobacz także

- Podkreślam, że wszyscy, którzy zajmują się kwestią uwolnienia i powrotu do domu naszego obywatela dokładają wszelkich wysiłków, by nie stał się on zakładnikiem zemsty politycznej Federacji Rosyjskiej - napisała Denisowa na Facebooku.

Mazur, weteran walk z prorosyjskimi separatystami w Donbasie, członek skrajnie prawicowej organizacji UNA-UNSO i współpracownik sekretariatu rzecznika praw człowieka Ukrainy, został zatrzymany na przejściu granicznym w Dorohusku. Do zatrzymania doszło w odpowiedzi na wniosek Rosji, która rozesłała za Mazurem list gończy w Interpolu.

Zobacz także

Rzeczniczka Prokuratury Okręgowej w Lublinie Agnieszka Kępka poinformowała Polską Agencję Prasową, że w związku z zapewnieniem konsula Ukrainy, że Mazur będzie przebywał w Polsce – prokuratura nie złożyła ostatecznie wniosku o tymczasowe aresztowanie Mazura. Jak zaznaczyła, to nie wstrzymuje procedury ekstradycji.

Zobacz także

- Teraz oczekujemy na dokumenty z Rosji. Po ich przeanalizowaniu będą podejmowane dalsze decyzje w tej sprawie – dodała Kępka.

RadioZET.pl/PAP