"Newsweek" ujawnia, ile Rydzyk dostaje od państwa. Kwoty robią wrażenie!

Redakcja
08.01.2018 11:45
Rydzyk
fot. Wojciech Kardas/Agencja Gazeta

Milionowe granty i dotacje oraz ludzie w rządzie, parlamencie i państwowych spółkach - o coraz większych wpływach o.Tadeusza Rydzyka pisze poniedziałkowy „Newsweek”.

W najnowszym numerze tygodnika możemy przeczytać o tym, jaką tak naprawdę rolę odgrywa w spektaklu pt. „Rządy PiS” toruński redemptorysta. A odgrywa coraz większą. Co prawda już za czasów pierwszych rządów Prawa i Sprawiedliwości w latach 2005-07 pojawiał się jako „szara eminencja” tego obozu politycznego (choć bardziej związany emocjonalnie z jednym z ówczesnych koalicjantów czy LPR), ale dopiero teraz - także z uwagi na większy zakres władzy, jaką posiada ugrupowanie Jarosława Kaczyńskiego - zyskał naprawdę potężne wpływy.

Mogą się pokazać

Przede wszystkim Radio Maryja i Telewizja Trwam stanowią ważną platformę, na której politycy „dobrej zmiany” mogą się zaprezentować i wypowiedzieć. To tam wywiadu niedługo po zawetowaniu ustaw o sądownictwie udzielił Andrzej Duda. Wyjaśniał w rozmowie z Rydzkiem i jeszcze jednym z zakonników, dlaczego postąpił w ten sposób, wyrażając jednocześnie daleko idącą spolegliwość w innych kwestiach (choćby w temacie ewentualnego zaostrzenia ustawy aborcyjnej) i generalnie próbował na nowo przypodobać się tej części PiS-owskiego elektoratu skupionej wokół toruńskich mediów, która po lipcowym rokoszu zaczęła wątpić w jego lojalność.

W RM z ostatnim wywiadem przed złożeniem urzędu wystąpiła Beata Szydło. To tam zaraz po zaprzysiężeniu na stanowisko premiera udał się Mateusz Morawiecki (i to właśnie podczas tej rozmowy padły sławetne słowa o „rechrystianizacji Europy”).

„Newsweek” podkreśla również fakt, iż w królestwie ojca Rydzyka panuje ciepła i familiarna atmosfera, a rozmowy z tamtejszymi dziennikarzami zdają się być dla osób związanych z PiS chwilą oddechu po nieprzyjemnych rozmowach np. we wrogim im TVN24.

Ogromne kwoty

„Tadeusz Rydzyk może liczyć na blisko 70 mln zł w rządowych grantach i dotacjach, do tego kilkudziesięciu ludzi w rządzie, parlamencie i państwowych spółkach. W zamian politycy PiS dostają wsparcie Radia i czas antenowy. Tak zrasta się rodzina Radia Maryja i PiS” - pisze red. Michał Krzymowski. I właśnie liczne korzyści finansowe płynące z państwowych spółek i instytucji to drugi fundament tezy o szerokich wpływach ojca Tadeusza.

Jak pisze „N”, rozmaite podmioty powiązane z toruńskim redemptorystą otrzymały w ciągu ostatnich dwóch lat (licząc zarówno dotacja wypłacone, jak i dopiero przyznane) prawie 70 mln zł. Ostatnia subwencja wyniosła aż 12 mln i związana jest z budową rur termoizolacyjnych w budynku Wyższej Szkoły Kultury Społecznej i Medialnej, którą zarządza właśnie Rydzyk.

W powyższym przypadku przedstawiciele Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska, a więc instytucji, która przyznawała pieniądze, zapewniają, że uczelnia spełniła po prostu wszelkie wymogi formalne i merytoryczne.

To jednak nie wszystko. Z wyliczeń gazety wynika, że Rydzykowy dwór wspierany jest finansowo przez różne PiS-owskie resorty i instytucje. „Ministerstwo Sprawiedliwości zamówiło u redemptorysty cykl szkoleń medialnych i kampanię przeciwdziałającą przyczynom przemocy o łącznej wartości 3,8 mln zł. Resort Nauki zobowiązał się wesprzeć toruńską uczelnię kwotą 960 tys. zł, Ministerstwo Rolnictwa przelało kolejne 840 tysięcy. Rozwój i podległy mu Bank Gospodarstwa Krajowego – kolejne 500 tysięcy, ochrona środowiska, zdrowie i praca – po ok. ćwierć miliona, MSZ – 200 tysięcy, MON – ponad sto. Do tego PZU przekazał datek na budowę kaplicy, a wojewoda kujawsko-pomorski podarował redemptorystom działkę za 15 proc. wartości” - czytamy w artykule.

Ulubieni politycy Rydzyka - na czele Szyszko

Trzecim dowodem na wszechmoc zakonnika z Torunia są związani z nim politycy ulokowani na różnych szczeblach władzy państwowej. W tekście pojawiają się  nazwiska polityków, którzy cieszą się jego sympatią. Szczególnym względami cieszą się również m.in. Antoni Macierewicz, Beata Kempa, Mariusz Błaszczak czy Beata Szydło.

Czasem nawet różnice religijne mogą zostać poświęcone na ołtarzu politycznej kalkulacji i pragmatycznych potrzeb, czego najlepszych przykładem jest minister-koordynator ds. służb specjalnych Mariusz Kamiński. Mimo, iż jest zdeklarowanym ateistą (prawdopodobnie jedynym spośród istotnych twarzy „dobrej zmiany”), to często gości u ojca Tadeusza.

Największym faworytem pozostaje jednak minister środowiska. Szyszko nie tylko regularnie pojawia się w Toruniu, ale wykłada również na tamtejszej uczelni, podobnie zresztą jak jego córka. To w końcu - jak czytamy w „Newsweeku” - jemu podległy NFOŚiGW przyznał toruńskiemu zakonnikowi kilkudziesiędziomilionową dotację na słynne odwierty geotermalne.

Kaczyński i Rydzyk są sobie potrzebni

Krzymowski pisze też o specyficznych relacjach Rydzyka i Jarosława Kaczyńskiego. Ich sojusz wcale nie trwa od zawsze - w latach 90. obecny prezes PiS, wtedy szefujący Porozumieniu Centrum zarzucał Radiu Maryja m.in. związki z Kremlem.

Przymierze zawarli dopiero na okoliczność wyborów w 2005 roku i - uwzględniając różne fazy zażyłości - trwa ono do dziś. Przez lata obydwa reprezentowane przez nich stronnictwa ewoluowały, a tym samym zbliżyły się do siebie. PiS z partii proeuropejskiej przeszło na pozycję coraz bardziej eurosceptyczną (choć grudniowa zmiana na stanowisku premiera miała w zamiarze zatuszować tę tendencję). Z kolei Radio Maryja konsekwentnie pracuje na to, by ostatecznie pozbyć się łatki rozgłośni antysemickiej - ostatnio np. gościł w Toruniu izraelski lobbysta Jonny Daniels.

To wszystko oznacza, iż na tę chwilę nikt nie przewiduje, aby drogi Kaczyńskiego i Rydzyka miały się rozejść - otoczenie jednego i drugiego za bardzo się ze sobą zrosło i zbyt wiele wspólnych interesów wydaje się być w grze.

- Ojciec Rydzyk dobrze analizuje sytuację, celnie interpretuje wydarzenia, rozumie politykę, no i potrafi zabiegać o swoje - konstatuje anonimowo jeden z polityków PiS.

RadioZET.pl/Newsweek/MP