Mocne słowa Owsiaka do Jakiego: trudno oczekiwać od Pana życzliwości

Redakcja
18.09.2018 15:00
Jaki
fot. PAP

Sztab Patryka Jakiego obiecuje pełen rozmachu finał Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy, który ma się odbyć w styczniu. Zirytowało to pomysłodawcę WOŚP. Jerzy Owsiak przypomniał bowiem kandydatowi Zjednoczonej Prawicy jego skandaliczne słowa w kontekście słynnej akcji charytatywnej.

Punktem wyjścia jest tutaj decyzja Patryka Jakiego o desygnowaniu - w przypadku zwycięstwa w nadchodzących wyborach - Piotra Guziała na stanowisko wiceprezydenta miasta. Miałby on w założeniu zająć się organizacją największych stołecznych imprez masowych, a wśród nich, wedle zapowiedzi kandydata, także finału Orkiestry.

Sam Guział zadeklarował w TVN24, że "symbole Warszawy jak Parada Równości, jak in vitro, jak wolna kultura, jak WOŚP będą utrzymane, będą rozszerzone, a ja jestem tego gwarantem". - Będzie najbardziej okazała Wielka Orkiestra Świątecznej Pomocy. Już dziś zapraszam na 27. finał - zapewniał.

Zdecydowany komentarz Owsiaka

Na reakcję Jerzego Owsiaka nie trzeba było długo czekać. Twórca WOŚP opublikował na swoim profilu na Facebooku długi wpis, w którym zwrócił się do Patryka Jakiego i jego zaplecza "aby w Państwa wystąpieniach przedwyborczych nie składać deklaracji dotyczących zbliżającego się Finału WOŚP".

Dalej było jeszcze mocniej. "Trudno oczekiwać od Pana – Panie Jaki, w tej sprawie życzliwości, ponieważ w swoim wystąpieniu podczas 26. Finału podał Pan uczciwość Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy w wątpliwość, wręcz sugerując nieprawidłowości i nieścisłości w naszym działaniu. A także wypowiedział Pan, w kontekście WOŚP, bulwersujące słowa o „cywilizacji śmierci” – skrzywdził Pan w ten sposób sympatyków, wolontariuszy i organizatorów WOŚP w całej Polsce" - napisał Owsiak.

Dodał również, nie może się "zgodzić z tym, że największa społeczna akcja, mająca ponad ćwierć wieku tradycji, akcja, o której z szacunkiem mówi się na całym świecie, nie ma dostępu do telewizji narodowej".

Zobacz także

"Niech więc Pan, i Pana sztab, nie rozdziela łask i obietnic dotyczących naszych działań, My doskonale wiemy, jak skutecznie zorganizować Finał i w odróżnieniu od polityków - nigdy w naszych działaniach nie zapraszaliśmy na zbiór gruszek z wierzby. Na wszystko trzeba zapracować, trzeba mieć wiedzę i doświadczenie. A później to, co od Polaków dostajemy, trzeba solidnie, uczciwie, rzetelnie i zgodnie z potrzebami rozdzielić. Oczywiście, podczas Finału Pan i Pana ludzie wiedzą gdzie nas znaleźć, więc zawsze będziemy się cieszyli, jeśli ktoś z Was wesprze wolontariusza wrzucając choćby 1 grosz do skarbonki" - zakończył swój wpis szef WOŚP.

Między Jakim a Owsiakiem już wcześniej iskrzyło

To nie pierwsza odsłona sporu między Owsiakiem a Jakim. W styczniu tego roku poseł Solidarnej Polski skrytykował WOŚP, zarzucając organizacji Jerzego Owsiaka nietransparentność finansową. Jego zdaniem pieniądze ze zbiórki przeznaczane były na organizację Przystanku Woodstock, który "wspiera cywilizację śmierci". Słowa te wygłosił w programie "Kawa na Ławę" w TVN24.

Słowa te spotkały się z ostrą reakcją Owsiaka. Wydał on specjalne oświadczenie w tej sprawie, w którym napisał: „Nikt nie zmuszał pana do tego, żeby wspierał pan działania Orkiestry, nikt panu nie nakazuje wsparcia celu 26. Finału. Nie ma pan jednak prawa krzywdzić tych, którzy poświęcają swój czas i energię, by pomóc potrzebującym. To co pan zrobił nie ma ze sprawiedliwością nic wspólnego”.

RadioZET.pl/Facebook/MP