Zamknij

Będzie wsparcie dla bliskich ofiar wypadku w czeskiej kopalni. Pomoc oferuje JSW

Redakcja
07.01.2019 17:12
Będzie wsparcie dla bliskich ofiar wypadku w czeskiej kopalni. Pomoc oferuje JSW

Jastrzębska Spółka Węglowa wesprze finansowo rodziny polskich górników, którzy zginęli w grudniowej katastrofie w czeskiej kopalni CSM Stonawa. Firma deklaruje też zatrudnienie wdów po ofiarach wypadku, jeżeli wyrażą one zainteresowanie pracą w jastrzębskiej spółce.

Chcesz wiedzieć wszystko pierwszy? Dołącz do grupy Newsy Radia ZET na Facebooku

JSW zadeklarowała, że „uruchomi specjalne środki w celu natychmiastowej, doraźnej pomocy rodzinom górników”. Kwoty wsparcia na razie nie podano. Będzie ona ustalana bezpośrednio z bliskimi ofiar.

„To ogromna tragedia dla nas wszystkich. W katastrofie wzięło udział 13 górników, w tym 12 rodaków. To dzielni górnicy - bracia, mężowie i ojcowie. JSW wesprze wszystkie rodziny ofiar wypadku. Nie znajdujemy słów mogących wyrazić współczucie, dlatego konkretnymi działaniami chcemy wspomóc rodziny w radzeniu sobie ze skutkami tego tragicznego wypadku. Solidarność w branży górniczej to moralny obowiązek i jeden z fundamentów jej istnienia” – zadeklarował prezes JSW Daniel Ozon, cytowany w komunikacie spółki.

Spółka zaoferowała też długofalowe wsparcie dla rodzin górników, którzy zginęli w kopalni CSM Stonawa.

„JSW zapewni m.in. zatrudnienie dla wszystkich żon górników poszkodowanych w czeskiej kopalni, które wyrażą wolę pracy w jastrzębskiej spółce” - podała firma. Oferta dotyczy też dorosłych dzieci zmarłych górników. Taką samą pomoc spółka zaoferowała też wdowom po tragedii w kopalni Zofiówka. Jak informuje portal Nasze Miasto Wodzisław Śląski – panie przyjęły pracę.

Pomoc z Czech

Jak informowano krótko po wypadku, rodziny zmarłych górników mogą liczyć także na wypłaty wynikające z umowy zbiorowej obowiązującej w czeskim przemyśle wydobywczym. Przewiduje ona, że w przypadku śmierci górnika zatrudnionego w kopalni OKD, firma wypłaci wdowie i uczącym się dzieciom (do 26. roku życia) odszkodowanie. Mogą je dostać także rodzice zmarłego, pod warunkiem, że prowadzili wspólne gospodarstwo domowe. Odszkodowanie wynosi 240 tys. koron, czyli ok. 9400 euro.

Zobacz także

Umowa zbiorowa jest wiążąca dla pracowników zatrudnianych na umowę o pracę przez OKD. Polscy górnicy takich umów nie mieli - byli zatrudniani przez polską firmę Alpex, która powinna wypłacać odszkodowania. Postanowiono jednak, że rodziny polskich ofiar dostaną świadczenia na takich samych zasadach jak Czesi. Podczas wizyty w kopalni krótko po katastrofie premier Czech Andrej Babisz uznał takie rozwiązanie za sprawiedliwe i zapowiedział, że jeżeli OKD nie będzie mogła wypłacić odszkodowań, zrobi to państwo, które jest właścicielem górniczej spółki.

Akcja pomocy dla rodzin ofiar katastrofy prowadzona jest również w Czechach, gdzie uruchomiono dwa rachunki bankowe, na które darczyńcy mogą wpłacać środki. Zbiórkę prowadzi Związek Świętej Barbary, który od 2004 roku zajmuje się pomocą dla sierot po górnikach, oraz Fundacja Kopalń Ostrawsko-Karwińskich (OKD).

Wybuch w czeskiej kopalni

Do wypadku w czeskiej kopalni CSM Stonawa w Stonawie koło Karwiny doszło 20 grudnia po południu. W wyniku zapalenia i wybuchu metanu ponad 800 m pod ziemią zginęło 13 górników, w tym 12 Polaków. Ciało jednej z ofiar wydobyto krótko po tragedii, a zwłoki trzech kolejnych górników – w niedzielę 23 grudnia. Pod ziemią nadal znajdują się ciała dziewięciu osób.

Zobacz także

Ze względu na trudne warunki – podziemny pożar, wysoką temperaturę i niebezpieczne stężenie gazów – rejon katastrofy został odizolowany od pozostałych wyrobisk specjalnymi tamami. Będzie tam można wejść dopiero po wygaśnięciu pożaru i ustabilizowaniu sytuacji. Specjaliści szacują, że może to potrwać co najmniej kilka tygodni, a nawet kilka miesięcy.

W szpitalu w Ostrawie wciąż przebywają dwaj ranni w wypadku górnicy. Stan jednego z nich nadal jest bardzo ciężki. Stan drugiego poprawia się.

Śledztwo w sprawie wypadku

Przyczyny i okoliczności wypadku wyjaśnia czeski okręgowy urząd górniczy w Ostrawie – do udziału w jego pracach zostali zaproszeni dwaj polscy specjaliści – prezes Wyższego Urzędu Górniczego Adam Mirek i dyrektor Departamentu Górnictwa w tym urzędzie Zbigniew Rawicki. Niezależne postępowania prowadzą polska i czeska prokuratura. W miniony piątek śledczy spotkali się w Karwinie, zgadzając się w sprawie powołania wspólnego zespołu śledczego w sprawie katastrofy w kopalni CSM Stonawa.

Zobacz także

RadioZET.pl/PAP/JŚ