Zamknij

Jacek Jaworek był aktywny na Facebooku? Sensacyjny finał śledztwa prokuratury

09.11.2021 17:54
Jacek Jaworek
fot. Facebook.com

Jacek Jaworek, 52-latek ścigany za zabójstwo trzech osób w Borowcach koło Częstochowy, nie logował się na portalu społecznościowym. To dwaj nastolatkowie z Radomska założyli jeden z fikcyjnych profili mężczyzny - ustalili śledczy. Materiały tej sprawy zostały przesłane do sądu rodzinnego.

Jacek Jaworek jest poszukiwany przez służby od czterech miesięcy. Nowe informacje o postępach w śledztwie przekazał rzecznik Prokuratury Okręgowej w Częstochowie Tomasz Ozimek. - Ustalono abonenta telefonu, z którego założono profil na jednym z portali społecznościowych na imię i nazwisko podejrzanego w sprawie zabójstwa w Borowcach - ujawnił. 

Jacek Jaworek aktywny na Facebooku? Nastolatkowie podszywali się pod ściganego 

Jak się okazało, w wakacje 16-latek wraz z kolegą założyli fikcyjny profil Jacka Jaworka, z którego za pośrednictwem komunikatora wysyłali wiadomości do innego nastolatka. - Celem ich działania miało być zrobienie żartu i przestraszenie tego kolegi - przekazał prokurator. - Telefon był użytkowany przez 16-letniego syna mężczyzny, na którego nazwisko ten telefon został zarejestrowany - dodał Ozimek. 

Materiały tej sprawy zostały przesłane do sądu rodzinnego w Radomsku, gdzie mieszkają nastolatkowie. Prokuratura uznała, że ich zachowanie można uznać za podszywanie się pod inną osobę przy wykorzystaniu jej wizerunku. Z uwagi na młody wiek, nie podlegają odpowiedzialności karnej.

Poszukiwania Jacka Jaworka bez przełomu

10 lipca w miejscowości Borowce koło Częstochowy w domu jednorodzinnym wezwani do awantury domowej policjanci znaleźli ciała 44-letniego małżeństwa oraz ich 17-letniego syna. Ofiary zostały zastrzelone, przeżył tylko młodszy, 13-letni syn, który zdołał się najpierw ukryć, a potem uciec. Ustalenia śledczych wskazują, że sprawcą zbrodni jest brat 44-latka, Jacek Jaworek, który w ostatnim czasie mieszkał z rodziną po opuszczeniu zakładu karnego, gdzie odbywał karę pozbawienia wolności w związku z uchylaniem się od płacenia alimentów. Tuż po zbrodni Jaworek uciekł.

Śledczy nie wykluczają żadnej opcji. Biorą pod uwagę, że mężczyzna mógł popełnić samobójstwo, ale też może ukrywać się nadal na terenie Polski lub innego kraju. 52-latek jest poszukiwany listem gończym, Europejskim Nakazem Aresztowania, wystawiono za nim czerwoną notę Interpolu. 16 lipca komendant wojewódzki policji w Katowicach wyznaczył też nagrodę w wysokości 20 tys. zł za informacje, które pomogą zatrzymać Jaworka lub odnaleźć jego ciało.

Kilka tygodni temu na adres Ochotniczej Straży Pożarnej w Borowcach dotarła przesyłka na nazwisko Jacka  Jaworka. Nadawcą była jedna z globalnych firm internetowych. Śledczy sprawdzają, czy przesyłka miała trafić do podejrzanego, czy może do innej osoby o takim samym imieniu i nazwisku. Zawartości przesyłki nie ujawniają. - Wystąpiliśmy do firmy internetowej o dodatkowe informacje, na razie czekamy na odpowiedź - powiedział prok. Ozimek.

RadioZET.pl/PAP