Zamknij

Jacek Jaworek nadal poszukiwany. Nadejdzie przełom w śledztwie? "Dostajemy coraz mniej zgłoszeń"

24.09.2021 00:34
Jacek Jaworek
fot. KASIA ZAREMBA/AGENCJA SE/East News

Jacek Jaworek jest podejrzany o zamordowanie trzech osób. Policja poszukuje 52-latka od ponad dwóch miesięcy. Przełomu w śledztwie jednak nie ma, a świadkowie na policję dzwonią coraz rzadziej.

Jacek Jaworek jest poszukiwany przez policję od ponad dwóch miesięcy. 52-latek jest podejrzany o zabójstwo brata, jego żony i ich syna. Za Jaworkiem wystawiono czerwoną notę Interpolu, Europejski Nakaz Aresztowania, wysłano list gończy i zakrojono akcję poszukiwawczą na szaroką skalę. Mężczyzna ciągle jednak jest nieuchwytny.

Jacek Jaworek nadal poszukiwany. Policja przekazała nowe informacje

Czy w sprawie nastąpi w końcu przełom? Śląska policja zapewnia, że sprawdza każdy możliwy trop i zgłoszenie. Niestety, jak donosi „Dziennik Zachodni”, świadkowie dzwonią na policję coraz rzadziej. – Kiedy o sprawie było głośno, odbieraliśmy więcej zgłoszeń od zaniepokojonych świadków. W sumie zweryfikowaliśmy kilkadziesiąt takich zgłoszeń, teraz jest już ich mniej – powiedziała „Dziennikowi Zachodniemu” podinspektor Aleksandra Nowara, rzeczniczka prasowa Komendy Wojewódzkiej Policji w Katowicach.

Śledztwo w sprawie potrójnego morderstwa prowadzi częstochowska prokuratura. Sekcję zwłok przeprowadzono we Wrocławiu, ponieważ tamtejsi specjaliści posiadają odpowiedni sprzęt do wykonania specjalistycznych zdjęć rentgenowskich oraz mogą jednoczesnej zbadać ciała trzech osób. Według wstępnych ustaleń wszystkie osoby zginęły od ran postrzałowych. Było ich razem dziesięć.

Na pełne wyniki sekcji trzeba jeszcze poczekać. Rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Częstochowie Tomasz Ozimek powiedział w rozmowie z „Dziennikiem Zachodnim”, że śledczy wciąż czekają na ekspertyzę balistyczną. Nadal trwają też przesłuchania świadków.

Policja popełniła błędy?

Według nieoficjalnych doniesień Onetu wobec policjantów z Koniecpola wyciągnięto konsekwencje służbowe za błędy popełnione na wczesnym etapie śledztwa. Poszukiwania rozpoczęły się dopiero kilka godzin od znalezienia ciał. Nie zablokowano dróg, bo policja założyła, że 52-latek ucieka pieszo lub popełnił samobójstwo.

Poszukiwania Jacka Jaworka w Borowcach
fot. KASIA ZAREMBA/AGENCJA SE/East News

Podejrzewany o potrójne zabójstwo 52-letni brat zamordowanego właściciela domu, od jakiegoś czasu mieszkał wspólnie z nim i jego rodziną. Mężczyzna miał problemy finansowe, a przez pandemię nie wyjeżdżał do pracy za granicą i nie zarabiał. Według prokuratury możliwym motywem zbrodni był podział ojcowizny.

Wiadomo, że 52-latek nosił przy sobie broń. W mediach pojawiły się informacje, że brat Jaworka i jego żona zgłaszali policji, że mężczyzna im grozi i posiada nielegalną broń. Prokuratura zdementowała te informacje.

Osoby, które znają aktualne miejsce pobytu Jacka Jaworka, mogące pomóc w ustaleniu jego miejsca pobytu, lub które mogą mieć istotne dla śledztwa informacje, proszone są o kontakt z Komendą Miejską Policji w Częstochowie pod nr telefonu 47 858 12 55 lub nr alarmowym 112.

NAPISZ DO NAS

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś intrygującego lub bulwersującego? Chcesz, żebyśmy opisali ważny problem? Napisz do nas! Informacje, zdjęcia i nagrania możesz przesłać nam na informacje@radiozet.pl.

RadioZET.pl/"Dziennik Zachodni"/Onet.pl/oprac. AK