Jacek Rostowski w Radiu ZET: kłamstwo VAT-owskie, które PiS szerzy od 3 lat

Redakcja
12.10.2018 09:17
Jacek Rostowski w Radiu ZET: kłamstwo VAT-owskie, które PiS szerzy od 3 lat
fot. RadioZET

– Na pewno trzeba będzie postawić przed Trybunałem Stanu prezydenta – za łamanie konstytucji, 2 premierów, czyli Beatę Szydło i Mateusza Morawieckiego – za nieopublikowanie wyroków Trybunału Konstytucyjnego. Dorzuciłbym jeszcze Jarosława Kaczyńskiego przed Sąd Powszechny za podżeganie do przestępstw – mówił gość Radia ZET Jacek Rostowski, pytany o to, czy boi się Trybunału Stanu.

Chcesz wiedzieć wszystko pierwszy? Dołącz do grupy Newsy Radia ZET na Facebooku

Jacek Sasin uważa, że były wicepremier powinien stanąć przed TS za niedopełnienie obowiązków ws. afery VAT-owskiej. Były minister finansów podkreśla, że nie ma sobie absolutnie nic do zarzucenia w tej sprawie, bo żadnego parasola ochronnego nie było. Rostowski dodaje, że to Mateusz Morawiecki „ma wiele rzeczy do wytłumaczenia”. „Np. 2017 rok, kiedy Morawiecki był ministrem finansów, prawdziwa kwota pieniędzy, które służby skarbowe zabrały oszustom, to było 570 milionów złotych. Za naszych rządów było to prawie 2 razy więcej – ponad miliard” – wyjaśnia gość Radia ZET.

Zobacz także

Jacek Rostowski uważa, że premier Morawiecki ws. VAT „nie ma żadnych sukcesów, ponieważ poprawę ściągalności buduje się przez wiele lat”. „Premier korzysta z naszej ciężkiej pracy. Żadnych sukcesów nie ma sam” – dodaje. Skąd wzrost wpływów z VAT? „W olbrzymiej większości wzrost dochodów, który na pewno był i nikt nie przeczy, wszyscy się cieszą i ja też, był skutkiem poprawy koniunktury i lepszej struktury PKB – mniej inwestycji, większej konsumpcji” – uważa były minister finansów. Jego zdaniem poprawa ściągalności VAT, w 2016 roku szczególnie, według Komisji Europejskiej, „wynika z prowadzenia jednolitego piku kontrolnego”. „To my go wprowadziliśmy w 2015 roku” – podkreśla Rostowski.

Pytany przez Beatę Lubecką o przesłuchanie przed komisją śledczą ds. VAT, które miało się dziś odbyć, Jacek Rostowski odpowiada: „Domyślam się, że bali się tego, że takie przesłuchanie może trwać nawet 9 godzin, bo ja jestem dość odporny i się nie męczę”. Jego zdaniem przesłuchanie zostało przesunięte na listopad, „żeby to całe kłamstwo VAT-owskie, które PiS szerzy od 3 lat, żeby ta cała konstrukcja im nie runęła tuż przed wyborami”.

RadioZET.pl/BM