„Dobra zmiana” dla UE? Saryusz-Wolski o „programie reformy” Unii Europejskiej

Redakcja
20.02.2019 10:07
„Dobra zmiana” dla UE? Saryusz-Wolski o „programie reformy” Unii Europejskiej
fot. MAREK LASYK/REPORTER/East News

– Polska powinna iść do wyborów parlamentarnych z programem reformy Unii Europejskiej, czyli naprawienia tego, co złe i pójścia do przodu w tym, co ważne – powiedział w środę europoseł Jacek Saryusz-Wolski, który ma być „jedynką” PiS w Warszawie na listach do wyborów do PE.

Chcesz wiedzieć wszystko pierwszy? Dołącz do grupy Newsy Radia ZET na Facebooku

Komitet Polityczny PiS podjął we wtorek decyzję dotyczącą „jedynek” i „dwójek” na listach do wyborów do Parlamentu Europejskiego. Wśród „jedynek” PiS w wyborach do PE będą m.in. Joachim Brudziński, Beata Szydło, Jacek Saryusz-Wolski, Adam Bielan, Witold Waszczykowski, Elżbieta Kruk, Karol Karski, Tomasz Poręba, Zdzisław Krasnodębski, Anna Zalewska i Anna Fotyga.

Zobacz także

Saryusz-Wolski podkreślił na antenie PR24, że jest „zaszczycony” tym, że otrzymał pierwsze miejsce na liście do wyborów do PE. Pytany o swoje priorytety, jeżeli chodzi o wybory, odpowiedział, że „Polska powinna iść do tych wyborów z programem reformy Unii Europejskiej, czyli naprawienia tego, co złe; pójścia do przodu w tym, co ważne i co wszystkich dotyczy, zaprzestania kłótni i stygmatyzowania krajów”.

– Generalnie mówiąc: z programem europejskiej dobrej zmiany – dodał.

„Zostawia Unię Europejską w dużo gorszym stanie, niż ją zastała”

Na pytanie, jakie będą najważniejsze zadania do zrealizowania z punktu widzenia polskich interesów w nowym Parlamencie Europejskim, odpowiedział: „Sądzę, że na nowo trzeba będzie poukładać stosunki między instytucjami europejskimi a krajami członkowskimi, bo bardzo wiele złego się stało”.

Ocenił, że odchodząca Komisja Europejska „wykraczała i wykracza poza traktaty”.

Zobacz także

– Prawdę mówiąc, zostawia Unię Europejską w dużo gorszym stanie, niż ją zastała, skłóconą – dodał europoseł. Jak dodał, „politycy jednych krajów chcą rządzić innymi, nie mając ku temu mandatu demokratycznego”.

Według polityka należy uporządkować relacje i powrócić do czegoś, co przecież było u zarania – UE to miała być organizacja pokojowa, a nie organizacja, gdzie wszyscy z wszystkimi się kłócą.

– Bo jeśli tak, to żadnych wspólnych zadań podjąć nie będziemy mogli – zaznaczył.

„UE traci bardzo ważnego członka”

Zdaniem Saryusza-Wolskiego „lista problemów do rozwiązywania jest oczywista”. „Nadal kuleje gospodarka europejska, nadal mamy wojnę na południowych obrzeżach Unii Europejskiej i na Kresach Wschodnich, nadal mamy brak wyrazistej polityki wobec Rosji i złe stosunki ze Stanami Zjednoczonymi, nadal mamy kryzys imigracyjny i kryzys terrorystyczny. To są najważniejsze kwestie, które wymagają uregulowania, a w niektórych przypadkach zmiany w ogóle sposobu myślenia” – wskazał europoseł.

Odnosząc się do Brexitu, powiedział, że „pierwszy raz w historii” Komisja Europejska „dopuściła do tego, że UE się kurczy, że traci jednego bardzo ważnego członka”.

Zobacz także

Europoseł, pytany o wypowiedź kanclerz Niemiec Angeli Merkel na Monachijskiej Konferencji Bezpieczeństwa (MSC), która ostrzegała kraje Zachodu przed zrywaniem wszelkich kontaktów z Rosją, bo w ten sposób „współpracę z Moskwą pozostawiłoby się całkowicie w gestii Chin”, powiedział, że „Niemcy i inni, którzy budują czy chcą zbudować Nord Stream 2, wiedzą, że jest coś nie tak, wiedzą, że to projekt ekonomicznie wątpliwy czy wręcz bezsensowny, że jest to antyeuropejski projekt w tym sensie, że zmniejsza, a nie zwiększa bezpieczeństwo energetyczne, natomiast udają, że tak nie jest”.

„Jedno i drugie było nieprawdą”

Jak mówił, „długi czas słyszeliśmy bajkę numer jeden, że to jest czysto handlowy projekt, w związku z czym zostawmy go, niech on się toczy jako taki”.

Zobacz także

– Teraz się okazało, że to nie jest komercyjny projekt, tylko wielki projekt geopolityczno–geostrategiczny, to znaczy chodzi o to, żeby Rosji nie izolować, żeby ona się nie poczuła taka biedna i osamotniona, żeby nie musiała się „przytulać” do Chin. Jedno i drugie było nieprawdą – podkreślił europoseł.

W jego ocenie to pokazuje, „jak rozpaczliwie próbuje się dobudować ideologię do czegoś, co jest nie do obrony w inny sposób, niż przyznanie się otwarte: to jest projekt egoistyczny, to jest rozstrzygnięcie, które służy interesom jednych, ale naraża na szwank interesy innych i całości, jaką jest Unia Europejska”.

RadioZET/PAP/JZ