Jacek Sasin w Radiu ZET: Nie podniesiemy skokowo pensji

Błażej Makarewicz
17.09.2018 09:36
Jacek Sasin w Radiu ZET: Nie podniesiemy skokowo pensji
fot. RadioZET

„My nigdy nie zapowiadaliśmy 500+ dla emerytów, więc mówienie o tym nie jest prawdą. To określenie umowne, rozbudzające – uzasadnione - oczekiwania” – mówi gość Radia ZET, szef Komitetu Stałego Rady Ministrów Jacek Sasin.

Chcesz wiedzieć wszystko pierwszy? Dołącz do grupy Newsy Radia ZET na Facebooku

„To nie jest kiełbasa wyborcza, bo nie my o tym mówimy. Nie my mówimy, że deszcz pieniędzy spadnie na emerytów. Jest ich w Polsce 9 mln – jeśli założylibyśmy nawet 500 złotych, to rocznie daje to 4,5 mld w budżecie państwa. To ogromne pieniądze” – tłumaczy polityk partii rządzącej. Minister dodaje, że rząd i Prawo i Sprawiedliwość pracuje nad pomysłem, który ma dać emerytom dodatkowe pieniądze, ale nie potrafi powiedzieć, kiedy ujrzy on światło dzienne. „Nie mogę dać konkretów, bo byłoby to niepoważne i niepotrzebnie rozbudzające oczekiwania” – komentuje gość Beaty Lubeckiej, pytany o to, czy dodatek mógłby obowiązywać od 2020 roku. Sasin zapowiada, że w najbliższych dniach rząd będzie finalizował prace nad przyszłoroczną waloryzacją. „Waloryzacja musi być. Specjalny dodatek to kolejny krok, ale nie mamy jeszcze do końca sprecyzowanego poglądu” – mówi szef Komitetu Stałego Rady Ministrów.

Jacek Sasin był również pytany o wypowiedź premiera, który stwierdził, że pod rządami PO-PSL nie było dróg ani mostów. „Podsumowujemy 8 lat rządów PO-PSL - w tym czasie wydali na drogi lokalne 5,3 mld. Popatrzmy, ile my wydajemy – w ciągu tylko tego roku 1,3 mld” – odpowiada gość Radia ZET.

Minister tłumaczy również, skąd rząd weźmie 5 mld na drogi lokalne. „Po pierwsze z budżetu państwa, ale również z podatków od lasów państwowych. Pieniądze będą także z MON (jeszcze rozmawiamy, czy to 0,5 mld czy mniej)” – wyjaśnia Sasin. Podkreśla, że drogi lokalne mają wielkie znaczenie. „Za tydzień Rada Ministrów przyjmie ten program i to będzie 5 mld złotych na start, a w każdym kolejnym roku nowe pieniądze. Już może nie 5 mld, ale co najmniej 4 w każdym roku” – mówi szef Komitetu Stałego Rady Ministrów.

Beata Lubecka pytała swojego gościa także o podwyżki dla budżetówki. „W projekcie budżetu na przyszły rok jest zapisany wzrost płac w budżetówce na poziomie 2 proc. Związkowcy chcieli 12 proc.? To ogółem. Są pewne grupy, które mogą oczekiwać wyższych podwyżek – nauczyciele, służby mundurowe” – tłumaczy Jacek Sasin. Dodaje, że Polacy chcieliby zarabiać na poziomie Niemiec czy Francji – „oczywiście, że nam się to należy” – i „rządy PiS są gwarancją, że tak w perspektywie kilku lat się stanie”. „Ale musimy dochodzić do tego stopniowo. Nie podniesiemy skokowo pensji” – mówi polityk Prawa i Sprawiedliwości. Podkreśla, że na pewno nie będzie tak, że w budżetówce każdy dostanie równo po 2 proc. „Chcemy tak rozkładać podwyżki aby ci, którzy najmniej zarabiają, dostali relatywnie więcej” – komentuje gość Radia ZET.

RadioZET.pl/BM