Oni wiedzieli o planie zabójstwa Kristiny. „Od początku chciał ją tam wywieźć”

21.06.2019 12:08
Jakub A. mówił o planach zabójstwa 10-letniej Kristiny z Mrowin. Kto o tym wiedział?
fot. TOMASZ GOLLA/AGENCJA SE/East News

Jakub A., który przyznał się do zabójstwa 10-letniej Kristiny z Mrowin i do namawiania innej osoby do udziału w zbrodni, mieszkańcowi Gliwic miał oferować za to 10 tysięcy złotych. Ale o planie 22-latka wiedział ktoś jeszcze. To najnowsze ustalenia „Gazety Wyborczej”.

Kristina z Mrowin została zamordowana 13 czerwca. Miesiąc wcześniej Jakub A. miał szukać kogoś, kto zabije dziewczynkę. Taką propozycję złożył mężczyźnie pochodzącemu z Gliwic. Za morderstwo Jakub A. miał mu zaoferować 10 tys. złotych.

Robił to za pomocą komunikatorów internetowych. Złożył mu kilka propozycji, a następnie je ponawiał.

mówi rozmówca „Gazety Wyborczej”

Ta sama osoba miała zgłosić się na policję po ujawnieniu zabójstwa. Niedoszły zleceniobiorca przekazał wówczas służbom korespondencję i opowiedział o propozycji od Jakuba A. Był to przełom w śledztwie, o którym mówił prokurator generalny i minister sprawiedliwości Zbigniew Ziobro.

„Od początku chciał ją tam wywieźć”

Ale o planie Jakuba A. wiedziała jeszcze co najmniej jedna osoba – pisze w piątek wrocławska „Wyborcza”. To znajoma mężczyzny, któremu podejrzany próbował zlecić zabójstwo. Z najnowszych ustaleń wynika, że Jakub A. od początku szczegółowo zaplanował zbrodnię i wskazywał dokładne miejsce, gdzie ma do niego dojść – las pomiędzy Imbramowicami a Domanicami w pobliżu Mrowin. „Od początku chciał ją tam wywieźć i pozbawić życia” – mówi rozmówca „GW”.

Dlaczego dwoje mieszkańców Gliwic, którzy wiedzieli o zamiarach Jakuba A., nie powiadomili o nich policji? „Nikt nie bierze takich propozycji serio” – powiedział „Wyborczej” prokurator Mariusz Pindera.

Zobacz także

Jakub A. podejrzany o zabójstwo 10-letniej Kristiny z Mrowin

Kristina zaginęła 13 czerwca około południa. Wyszła ze szkoły w Mrowinach, ale nie dotarła do domu. Ostatni raz widziano ją niecałe 200 metrów od domu. W poszukiwania dziewczynki zaangażowali się, oprócz służb, mieszkańcy wsi. Przeszukiwany był m.in. staw i kopalnia nieopodal domu dziewczynki, a we wsi powołano sztab kryzysowy.

Około godziny 17 tego samego dnia w lesie koło Imbramowic, 6 km od miejscowości, gdzie mieszkała Kristina, znaleziono jej ciało. Zwłoki znalazła kobieta, która była w lesie na spacerze.

Sekcja zwłok 10-latki trwała kilkanaście godzin. Jak poinformował w piątek wieczorem Prokurator Rejonowy w Świdnicy Marek Rusin, przyczyną zgonu dziewczynki były liczne rany kłute klatki piersiowej oraz szyi. „To nie jest tak, że ktoś pod wpływem emocji, chwili dopuścił się tej zbrodni, przestępstwa, czy z jakiegoś zbrodniczego popędu, tylko to było na zimno wykalkulowane i zaplanowane morderstwo, ze wszystkimi szczegółami, w detalach, bez jakiegoś cienia skrupułów i wątpliwości” – powiedział w poniedziałek Zbigniew Ziobro.

Zobacz także

22-letniemu Jakubowi A., który został w niedzielę zatrzymany w związku z zabójstwem 10-latki, Prokuratura Okręgowa w Świdnicy postawiła zarzut zabójstwa ze szczególnym okrucieństwem. Mężczyzna przyznał się do zabójstwa.

We wtorek mężczyzna usłyszał zarzut dotyczący podżegania innej osoby do udziału w tej zbrodni. 22-latek również w tej sprawie przyznał się do winy. Został tymczasowo aresztowany i uznany za więźnia niebezpiecznego. Jest pod specjalnym nadzorem.

Zobacz także

RadioZET.pl/Gazeta Wyborcza Wrocław