Jakub A. brał psychotropy? Adwokatka tłumaczy podejrzanego o zabójstwo Kristiny

27.06.2019 17:28
Jakub A. oskarżony o zabójstwo Kristiny z Mrowin. Obrońca zabiera głos
fot. PAP/Maciej Kulczyński

Jakub A., oskarżony o brutalne zabójstwo 10-letniej Kristiny z Mrowin, najpierw nie chciał adwokata, a wkrótce miał dwóch – wyznaczonego obrońcę z urzędu i tego wybranego przez rodzinę. Pierwszy złożył jednak do sądu wniosek o zdjęcie z niego tego obowiązku. Będzie teraz reprezentował rodzinę Kristiny. Drugi z nich – mec. Katarzyna Bórawska jest już po spotkaniu z 22-latkiem. „W imieniu Jakuba A. chciałabym przeprosić rodziców pokrzywdzonej” – mówi w rozmowie z TVN24.pl.

Jakub A., podejrzany o zabójstwo 10-letniej Kristiny z Mrowin, "wyraża żal i skruchę" – mówi mecenas Katarzyna Bórawska, która została jego obrońcą.

W imieniu Jakuba A. chciałabym przeprosić rodziców pokrzywdzonej Kristiny, jej rodzeństwo i całą rodzinę. Proszę o poszanowanie prywatności rodziny pokrzywdzonej, ale też o poszanowanie prywatności rodziców podejrzanego. Dla nich to także osobista tragedia i szok

powiedziała mec. Bórawska w rozmowie z TVN24.pl

Zobacz także

Adwokatka nie zdradziła portalowi, czy złożyła zażalenie na tymczasowy areszt zastosowany wobec mężczyzny, ale przekazała, że pewne kroki w kwestii prawidłowości sposobu zatrzymania Jakuba A. zostały już podjęte.

Jakub A. leczył się u psychologa?

Sam Jakub A., jak mówiła, „nie zmienił stanowiska odnośnie przyznania się do zarzucanych mu czynów”. Prosi jednak o "niedokonywanie ocen moralnych jego czynów". Dlaczego? Jego adwokatka tłumaczy, że podejrzany od ponad roku chodził na terapię psychologiczną i dodatkowo miał "leczyć się na własną rękę środkami psychotropowymi".

Zobacz także

W sądzie matkę Kristiny będzie reprezentował adwokat wyznaczony wcześniej z urzędu do obrony Jakuba A., mec. Sebastian Kujacz, który jeszcze tego samego dnia złożył wniosek o wyłączenie go z postępowania. Tłumaczył, że powodem jego decyzji jest znajomość z rodziną zamordowanej 10-latki.

Jakub A. przyznał się do zabójstwa Kristiny z Mrowin

Kristina zaginęła 13 czerwca około południa. Wyszła ze szkoły w Mrowinach, ale nie dotarła do domu. Ostatni raz widziano ją niecałe 200 metrów od domu. W poszukiwania dziewczynki zaangażowali się, oprócz służb, mieszkańcy wsi. Około godziny 17 tego samego dnia w lesie koło Imbramowic, 6 km od miejscowości, gdzie mieszkała Kristina, znaleziono jej ciało. Zwłoki znalazła kobieta, która była w lesie na spacerze.

Sekcja zwłok 10-latki trwała kilkanaście godzin. Jak się okazało, przyczyną zgonu dziewczynki były liczne rany kłute klatki piersiowej oraz szyi. „To nie jest tak, że ktoś pod wpływem emocji, chwili dopuścił się tej zbrodni, przestępstwa, czy z jakiegoś zbrodniczego popędu, tylko to było na zimno wykalkulowane i zaplanowane morderstwo, ze wszystkimi szczegółami, w detalach, bez jakiegoś cienia skrupułów i wątpliwości” – powiedział w ubiegły poniedziałek Zbigniew Ziobro.

W sprawie wciąż na jaw wychodzą nowe fakty. Po tym, jak zatrzymany w sprawie 22-letni Jakub A. przyznał się do zabójstwa, pojawiły się doniesienia, że wcześniej chciał zlecić zbrodnię mieszkańcowi Gliwic. Oferował mu 10 tys. złotych. O planach Jakuba A. miała też wiedzieć znajoma niedoszłego zleceniobiorcy. To oni przekazali policji informacje o 22-latku, gdy ujawniono, że w lesie znaleziono ciało dziewczynki. „Od początku planował ją tam wywieźć” – mówił w piątek rozmówca „Gazety Wyborczej”. Wiadomo też, że 22-latek był zakochany w 18-lat starszej od siebie matce dziewczynki, o którą był chorobliwie zazdrosny. 

Zobacz także

Zobacz także

RadioZET.pl/TVN24.pl