Więźniowie rykiem nienawiści "przywitali" Jakuba A. Świadek: Nie dożyje procesu

18.06.2019 20:39
Więźniowie rykiem nienawiści "przywitali" Jakuba A. Świadek: Nie dożyje procesu
fot. PAP/Maciej Kulczyński

Jakub A. najbliższe trzy miesiące spędzi w więzieniu w Świdnicy. 22-latek podejrzany o zabójstwo 10-letniej Kristiny z Mrowin został doprowadzony do aresztu we wtorek popołudniu. Osadzeni ''przywitali'' go okrzykami: "je*** szmaciarza", "będziesz zdychał". 

Chcesz śledzić takie informacje na bieżąco? Dołącz do grupy Kronika kryminalna Radia ZET na Facebooku

Jakub A. podejrzany o zabójstwo 10-latki z Mrowin został aresztowany na trzy miesiące przez Sąd Rejonowy w Świdnicy. Podejrzany przyznał się przez sądem do stawianych mu zarzutów oraz podtrzymał złożone wcześniej w trakcie śledztwa wyjaśnienia. Mężczyźnie grozi dożywocie. 

Jak informuje Polsat News, w momencie doprowadzenia 22-latka do aresztu śledczego w Świdnicy, z okien rozległy się okrzyki: "Je*** k****", "je*** szmaciarza", "będziesz zdychał".

Ostrych słów pod adresem Jakuba A. nie szczędzili również stojący w pobliżu aresztu mieszkańcy Mrowin na Dolnym Śląsku: 

To jest bydlę, powinien zdechnąć. Mam nadzieję, że nie dożyje procesu

KOBIETA

Tego człowieka powinni wypuścić, urwać mu łeb i by było najszybciej. Taki człowiek ma prawo żyć? Na miejscu klawiszy wypuściłbym go, szybka akcja, pięć minut i byłby święty spokój

MĘŻCZYZNA

10-letnia Kristina została zamordowana 

22-letni mężczyzna został zatrzymany w niedzielę po południu. Wieczorem został doprowadzony do Prokuratury Okręgowej w Świdnicy na przesłuchanie. Prokuratura postawiła mu zarzut zabójstwa ze szczególnym okrucieństwem - z motywacji zasługującej na szczególne potępienie, ze znieważeniem zwłok - oraz zarzut podżegania wcześniej innej osoby do udziału w zabójstwie. Dotychczasowe ustalenia śledczych wskazują, że było to zabójstwo zaplanowane i przygotowywane już od jakiegoś czasu. 

Zobacz także

10-letnia Kristina w czwartek około godziny 13 wyszła ze szkoły w centrum wsi Mrowiny w pow. świdnickim; od domu dzielił ją kilometr. Ostatni raz była widziana 200 metrów od domu. Jej ciało znaleziono tego samego dnia w lesie - sześć kilometrów od Mrowin.

Prokuratura w Świdnicy poinformowała w piątek, że przyczyną śmierci 10-latki były rany kłute klatki piersiowej i szyi. Informowano też wtedy, że zbrodnia miała podłoże seksualne. Mężczyźnie jednak nie postawiono zarzutów w tym zakresie.

RadioZET.pl/Polsat News/PAP