Jakub A. zaczął mówić. Na jaw wychodzą makabryczne szczegóły zabójstwa Kristiny

01.07.2019 18:07
Jakub A. zaczął mówić. Na jaw wychodzą makabryczne szczegóły zabójstwa Kristiny
fot. Dolnośląska policja

Jakub A. przebywa w areszcie. 22-latek jest podejrzany o zabójstwo 10-letniej Kristiny z Mrowin. Na jaw wychodzą kolejne makabryczne szczegóły zbrodni, która wstrząsnęła całą Polską. 

Chcesz śledzić takie informacje na bieżąco? Dołącz do grupy Kronika kryminalna Radia ZET na Facebooku

10-letnia Kristina 13 czerwca około godziny 13 wyszła ze szkoły w centrum wsi Mrowiny, gdzie mieszkała. Ostatni raz była widziana 200 metrów od domu. Ciało dziewczynki leżące w trawie odnalazła tego samego dnia pani Bogumiła

Przyczyną śmierci 10-letniej dziewczynki były rany kłute klatki piersiowej i szyi. Początkowo informowano, że Kristina padła ofiarą pedofila. 

Zabójstwo Kristiny. Makabryczne szczegóły zbrodni

''Gazeta Wyborcza'' dotarła do osoby zaangażowanej w poszukiwania zabójcy Kristiny. Z jej informacji wynika, że Jakub A. pozostawił na miejscu zbrodni sporo biologicznych śladów. Śledczy początkowo nie mieli ich z kim porównać. Przełomem okazały się zeznania mieszkańca Gliwic, któremu proponowano dokonanie takiej zbrodni. 

Podejrzany o zabójstwo 22-letni Jakub A. został zatrzymany 16 czerwca, w niedzielę w godzinach popołudniowych. Początkowo nie przyznał się i podał alibi. 

W trakcie jego weryfikowania najpierw zaczął kręcić, że to nie on, że zabójstwo zlecił

GAZETA WYBORCZA

Wieczorem został doprowadzony do Prokuratury Okręgowej w Świdnicy na przesłuchanie. Prokuratura postawiła mu zarzut zabójstwa ze szczególnym okrucieństwem - w wyniku motywacji zasługującej na szczególne potępienie, ze znieważeniem zwłok, oraz zarzut podżegania we wcześniejszym okresie innej osoby do udziału w zabójstwie.

Zobacz także

Jakub A. dokładnie przygotował się do zbrodni. 22-latek pojechał do Mrowin pożyczonym samochodem. Kupił nowe ubrania, których się później pozbył (policja zabezpieczyła jednak część użytej do mordu garderoby). Na nogi założył nawet buty w innym rozmiarze. Mężczyzna szukał w internecie, jak upozorować zbrodnię na tle pedofilskim.

RadioZET.pl/Fakt/Gazeta Wyborcza