Jakubiak przesłuchany ws. Amber Gold. "Moja wiedza wynikała z obserwacji medialnych"

Redakcja
21.02.2017 13:07
Amber Gold
fot. EastNews

Przewodniczący KNF Andrzej Jakubiak był przesłuchiwany we wtorek przed sejmową komisją śledczą ds. Amber Gold.

- Kiedy obejmowałem funkcję przewodniczącego Komisji Nadzoru Finansowego, moja wiedza o Amber Gold była "taka jak wszystkich" - mówił we wtorek b. przewodniczący KNF Andrzej Jakubiak. Jak dodał, wynikała ona z obserwacji medialnych. Jakubiak pełnił funkcję przewodniczącego KNF od połowy października 2011 r. do października 2016 r. Jego poprzednikiem był Stanisław Kluza.

Pytany przez posła Jarosława Krajewskiego (PiS), jaka była jego wiedza na temat spółki Amber Gold w momencie powołania go w październiku 2011 r. na stanowisko przewodniczącego KNF Jakubiak odpowiedział: "taka wiedza jak wszystkich".

- Czyli bym powiedział wynikająca z obserwacji medialnych, przecież nie mogłem mieć innej wiedzy, ale z pewnością nie mniejsza niż przewodniczącego Kluzy - dodał.
Dopytywany przez Krajewskiego, jaka była dokładnie jego wiedza na temat Amber Gold w momencie objęcia funkcji przewodniczącego KNF odpowiedział, że wiedział, iż spółka ta oferuje bardzo wysokie oprocentowanie i nie jest to bank.

- Czyli z mojego punktu widzenia i z mojej wiedzy prawniczej, którą posiadam, spółka prowadziła działalność z naruszeniem art. 171 prawa bankowego - zaznaczył Jakubiak.

Pytany, czy w latach 2009-2010 zapoznawał się z informacjami, choćby prasowymi, dotyczącymi Amber Gold odpowiedział, że nie.  Zadeklarował również, że nie miał informacji na temat problemu spółki Amber Gold od innych osób, spoza KNF. Pytany, czy nie budziło jego zdziwienia "nierynkowe" oprocentowanie lokat przez Amber Gold mówił, że zawsze takie wysokie, niestandardowe oprocentowanie lokat budzi wątpliwości.

Dopytywany przez Krajewskiego, kiedy uzyskał informacje o przeszłości przestępczej właściciela Amber Gold Marcina P. odpowiedział, że w tamtym czasie (na początku kadencji przewodniczącego KNF - PAP) interesowało go bardziej to, że miał do czynienia z sytuacją, w której dochodzenie ws Amber Gold "utknęło w martwym punkcie".

RadioZET.pl/PAP/MaAl