Zamknij

Jan Lesiak nie żyje. Były pułkownik SB miał 75 lat

18.05.2020 15:31
Jan Lesiak
fot. WITOLD ROZBICKI/REPORTER

Jak dowiedział się Onet, zmarł Jan Lesiak - były oficer Służby Bezpieczeństwa i Urzędu Ochrony Państwa. W UOP miał zajmować się inwigilacją prawicy, czemu wielokrotnie zaprzeczał. Miał 75 lat.

Jan Lesiak był pułkownikiem Służby Bezpieczeństwa i byłym szefem zespołu specjalnego Urzędu Ochrony Państwa. Jego nazwisko rozsławiła przede wszystkim sprawa tzw. szafy Lesiaka. Miały być w niej przechowywane akta dotyczące inwigilacji przywódców prawicy w latach 1992-1995.

O śmierci Jana Lesiaka poinformował na Twitterze były funkcjonariusz UOP Piotr Niemczyk.

"Dowiedziałem się, że pułk. Jan Lesiak zmarł w ubiegłą niedzielę. Informację o jego śmierci otrzymałem z wiarygodnego źródła" - mówił w rozmowie z Fakt24.

Zobacz także

Jan Lesiak nie żyje

Jan Lesiak urodził się 14 listopada 1945 r. w Szczukwinie (woj. łódzkie). Pracę w SB rozpoczął w 1969 roku - najpierw w sekcji gospodarczej, zajmującej się głównie rolnictwem. Jeszcze w tym samym roku został inspektorem Departamentu III MSW, a od 1972 roku - Wydziału V tego departamentu.

W 1977 roku został funkcjonariuszem Departamentu III MSW. Jego zadaniem było zwalczanie opozycji. W ramach pracy operacyjnej rozpracowywał opozycjonistów PRL m.in. Jarosława Kaczyńskiego i Jacka Kuronia.

W 1990 r. Lesiak nie przeszedł weryfikacji SB, ale ostatecznie trafił do Urzędu Ochrony Państwa dzięki rekomendacji Jacka Kuronia u ówczesnego ministra spraw wewnętrznych Krzysztofa Kozłowskiego. 

Między 1992 a 1995 rokiem Lesiak nadzorował akcje mające na celu dezintegrację polskich partii przeciwnych polityce Lecha Wałęsy i rządu Hanny Suchockiej. Były to m.in. Porozumienie Centrum, stworzone przez braci Jarosława i Lecha Kaczyńskich, KPN i Ruch dla Rzeczypospolitej. Materiały zgromadzone przez zespół Lesiaka miały dokumentować niepożądane przez ówczesne władze działania partii politycznych. 

Zobacz także

"Szafa Lesiaka"

Sprawa tzw. szafy Lesiaka została ujawniona w 1999 roku przez ministra-koordynatora służb specjalnych w rządzie Włodzimierza Cimoszewicza Zbigniewa Siemiątkowskiego. W tym samym roku, gdy ministrem sprawiedliwości była Hanna Suchocka, została ona umorzona.

Wątkiem zajęto się ponownie w 2005 r., gdy do władzy doszedł PiS. Dokumenty, które zawierała "szafa Lesiaka", pozostały tajne.

W 2006 roku pułkownik stanął przed sądem. Nigdy nie odpowiedział jednak za sprawę „szafy Lesiaka”. Umorzono ją z powodu przedawnienia.

Zobacz także

RadioZET.pl/Onet/Fakt/Twitter