Korwin-Mikke proponuje sprawdzoną metodę na kryzys w Sejmie: Obie strony należy rozstrzelać

Redakcja
20.07.2017 14:26
Janusz Korwin Mikke
fot. East News

Janusz Korwin-Mikke zaproponował oryginalne i znane z historii rozwiązanie problemu w Sejmie. Jak tłumaczył w rozmowie z serwisem wSensie, "obie strony należałoby rozstrzelać".

- Z dwojga złego wolę już, żeby sądy czasem podejmowały złe decyzje, niż mielibyśmy sądy, które są nieustannie sterowane przez władzę wykonawczą - powiedział prezes partii "Wolność". Dodał, że protestujący pod Sejmem obawiają się przejęcia władzy sądowniczej przez wykonawczą. Co do polityków nie jest przekonany, ale jak to ujął, "Myszka Agresorka" zapewne wierzy w to co mówi.

– Kto w sporze o sądy ma rację? Obie strony należałoby rozstrzelać - stwierdził krótko Janusz Korwin-Mikke.

Sejm skierował w środę projekt posłów PiS o Sądzie Najwyższym do dalszych prac w Komisji Sprawiedliwości i Praw Człowieka. We wtorek odbyły się pierwsze i drugie czytanie projektu o Sądzie Najwyższym, którym towarzyszyła nocna, burzliwa debata. Do projektu zgłoszono ponad 1000 poprawek; część z nich to poprawki PiS, a zdecydowana większość - Nowoczesnej. W środę wieczorem poprawkami zajęła się sejmowa komisja sprawiedliwości.

Zobacz także

Zgłoszony przez posłów PiS projekt nowej ustawy o Sądzie Najwyższym został opublikowany na stronach Sejmu przed tygodniem. Przewiduje on m.in. trzy nowe Izby SN, zmiany w trybie powoływania sędziów SN i umożliwienie przeniesienia obecnych sędziów SN w stan spoczynku.

Przeciw planom zmian w sądownictwie odbywają się protesty przed Sejmem i Pałacem Prezydenckim; zapowiadane są kolejne protesty. Demonstracje organizowały partie i środowiska opozycyjne, m.in. PO, Nowoczesna, KOD, Obywatele RP, Partia Razem.

RadioZET.pl/PAP/maal