Płomienna mowa Korwin-Mikkego w Brukseli: Wracam do Polski walczyć z PiS

Redakcja
01.03.2018 13:39
Pan prezes Janusz Korwin-Mikke
fot. Sebastian Bialy/REPORTER/East News

Janusz Korwin-Mikke postarał się, aby po opuszczeniu Parlamentu Europejskiego jego koledzy i koleżanki jeszcze długo o nim pamiętali. W jednym płomiennym wystąpieniu udało mu się zaatakować PiS i Timmermansa.

Przemówienie kończące krótką, ale emocjonującą karierę prezesa Wolności w Parlamencie Europejskim chyba nikogo nie pozostawiło obojętnym. Janusz Korwin-Mikke w pełni wykorzystał 60 sekund, które miał do dyspozycji.

Timmermans pomaga PiS?

— Jutro rzucam Parlament Europejski i wracam do Polski walczyć z nadciągającą dyktaturą PiS-u — rzucił polityk, co spotkało się z brawami, ale błyskawicznie miny niektórych z klaszczących zrzedły.

Korwin-Mikke szybko zmienił cel ataku i rozpoczął ofensywę w stronę swoich kolegów. — Wy mi w tym przeszkadzacie. Nie znacie sytuacji w Polsce — stwierdził, a chwilę później swój palec skierował w stronę Fransa Timmermansa. Powiedział, że to dzięki Timmermansowi PiS zdobywa większość parlamentarną.

— To wy chcieliście demokracji. Gdyby w Niemczech panowało cesarstwo, Adolf Hitler byłby w pałacu cesarskim raz do roku na wystawie akwarelistów — krzyczał i tuż przed ostatnim odłożeniem słuchawki dodał swoją firmową frazę: „Unia Europejska musi zostać zniszczona”.

Zagłosuj

Czy Janusz Korwin-Mikke jest dobrym politykiem?

Liczba głosów:

Korwin-Mikke chce być prezydentem Warszawy

Podczas briefingu w Polskim Sejmie Korwin-Mikke zapowiedział, że wystartuje w wyborach na prezydenta Warszawy. Korwin-Mikke podczas briefingu prasowego w Sejmie przypomniał, że zrzekł się sprawowanego od 2014 r. mandatu europosła i niedługo jego decyzja wejdzie w życie.

— Po to wychodzę z europarlamentu, żeby wziąć udział w wyborach. Myślę, że wystartuję w wyborach na prezydenta Warszawy, co już kilka razy robiłem. Na razie mi się nie udało, ale do trzech razy sztuka — podkreślił.

Korwin-Mikke kandydował na prezydenta stolicy w 2006 i 2010 roku, zajmując 4. miejsca; uzyskał odpowiednio 2,3 oraz 3,9 proc. głosów.

Polityk przedstawił dziennikarzom swój pomysł na lokalizację pomnika Ofiar Tragedii Smoleńskiej 2010 r. Według niego idealnym miejscem na ich upamiętnienie jest ulica Żwirki i Wigury.

Pytany, jakie ma inne pomysły na kampanię wyborczą, Korwin-Mikke odpowiedział, że „ogłosi je potem”. Dopytywany, kiedy oficjalnie ruszy z kampanią odpowiedział: „zobaczymy”.

RadioZET.pl/maal