Piechociński tłumaczy, dlaczego w sklepach nie ma jajek, a masło jest drogie [WIDEO]

Redakcja
24.10.2017 17:30
Piechociński tłumaczy, dlaczego w sklepach nie ma jajek, a masło jest drogie [WIDEO]

Janusz Piechociński był gościem Romana Osicy w "Popołudniu z Radiem ZET".

- Polityk PSL, były wicepremier i minister gospodarki, z zamiłowania grzybiarzi król statystyk na Twitterze - przedstawił gościa prowadzący.

Osica przypomniał wywiad sprzed roku, w którym Piechociński mówił, że ludzie zostali kupieni za 500 zł, bo to jest 266 puszek piwa.

- Nie mówiłem, tylko we własnym sklepiku słyszałem, za nim ten program jeszcze wszedł, jak dwóch mężczyzn próbowało wyjaśnić z którego gatunku piwa da się wydusić najwięcej. Według nich to było wtedy 266 - wyjaśnił. Dodał, że ludzie zostali kupieni, bo po poraz pierwszy dostali coś od polityków. Podkreślił, że wiele osób z niepełnosprawnymi dziećmi otrzymało zbyt małe kwoty, podczas gdy zamożni rodzice otrzymywali więcej pieniędzy.

- To pokazuje, że można było te pieniądze inaczej zaadresować, nawet w tej formule 500 - powiedział. Przypomniał też, że pieniądze na program nie biorą się "z powietrza", tylko z obciążeń podatkowych.

Później temat rozmowy zmieniono na statystyki, które były minister namiętnie publikuje w mediach społecznościowych. Duże zainteresowanie ostatnio wzbudził wpis dotyczący jajek.

- Poinformowałem, analizując codziennie portale handlowe, że grozi nam załamanie na rynku jajek - wyjaśnił Piechociński. I jajek faktycznie nie ma. Dlaczego? - Rozumiejąc zjawiska gospodarcze ludzie potrafią przewidywać - dodał.

Piechociński przypomniał, że kosztujące w produkcji 33 grosze jajka w handlu krajowym kosztowały 36-38 groszy a w eksporcie 45-50 groszy. Wpływ na sytuację miały też wydarzenia w Zachodniej Europie, gdzie pojawiły się skażone jajka i przypadki ptasiej grypy. Piechociński miał też dobre wiadomości: rekordowe nasadzenia kurczaków, które pozwolą Polsce umocnić pozycję lidera w produkcji i sprzedaży kurczaka.

RadioZET/maal