Zamknij

Zgłosiła, że jej koleżanka nie oddycha i "wróciła z Niemiec". Obie były pijane

27.03.2020 09:15
Jarocin
fot. Facebook/KPP Jarocin

Policja i służby medyczne musiały interweniować telefonie mieszkanki wielkopolskiego Jarocina, która zgłosiła, że jej koleżanka nie oddycha i że niedawno wróciła z Niemiec. Gdy funkcjonariusze i ratownicy dotarli na miejsce, okazało się, że obie kobiety są pijane. 

Do zdarzenia, o którym poinformowała w mediach społecznościowych Komenda Powiatowa Policji w Jarocinie (woj. wielkopolskie), doszło w środę. Kobieta zgłosiła służbom, że koleżanka, z którą przebywa, nie oddycha i że "niedawno wróciła z Niemiec". Wzbudziło to podejrzenia, że może mieć objawy zakażenia koronawirusem. 

Zobacz także

Gdy na miejsce dotarły trzy wozy strażackie, ambulans i radiowóz, okazało się, że obie kobiety były pod wpływem alkoholu. Jak informuje jarocińska KPP, obydwie były agresywne w stosunku do policjantów, a w trakcie rozmowy wyszło na jaw, że rzeczono koleżanka, która miała "nie oddychać", faktycznie była w Niemczech, ale... rok temu.

Kobiety za zainicjowanie niepotrzebnej interwencji otrzymały mandat po 500 zł. Trzeba było także wyrzucić do śmieci kilka kombinezonów ochronnych. "A gdyby ktoś w tym momencie potrzebował realnej pomocy? Gdyby ludzkie życie było zagrożone???" - takim retorycznym pytaniem policja podsumowuje swój wpis na Facebooku. 

Koronawirus w Polsce. Rząd wprowadza restrykcje

W Polsce potwierdzono dotychczas 1244 przypadki zakażenia koronawirusem. Zmarło 16 osób. Przypomnijmy też, że 13 marca wprowadzono w kraju stan zagrożenia epidemicznego, a tydzień później stan epidemii. Zdecydowano o zamknięciu m.in. lokali gastronomicznych (z wyłączeniem usług na wynos i na dowóz), placówek oświatowych oraz kulturalnych. Ograniczono też działalność galerii handlowych (mogą w nich działać jedynie sklepy spożywcze, apteki, drogerie i pralnie).

Zobacz także

Rząd odwołał także wszelkie imprezy masowe, ograniczył limit zgromadzenia podczas obrzędów religijnych do 5 osób (nie licząc osób odprawiających dany obrzęd), zawiesił międzynarodowe połączenia lotnicze i kolejowe oraz zamknął granice dla cudzoziemców. Dla obywateli polskich wracając zza granicy obowiązuje natomiast 14-dniowa kwarantanna. 

Zobacz także

20 marca premier Mateusz Morawiecki ogłosił, że zawieszenie lekcji w szkołach zostaje przedłużona o kolejne dwa tygodnie, a uczniowie wrócą do szkół najwcześniej po Wielkanocy. Przekazano też wówczas, że kary za złamanie przymusowej kwarantanny wzrastają z 5 do 30 tysięcy złotych. 24 marca rząd zaostrzył kwarantannę i wprowadził ograniczenia w przemieszczaniu się. Od teraz z domu można wychodzić jedynie w ramach podstawowych potrzeb (zakupy, praca, pomoc rodzinie, krótki spacer), nie wolno się również gromadzić w więcej niż dwie osoby (chyba, że są to członkowie jednej rodziny). 

Koronawirus - co trzeba wiedzieć?

RadioZET.pl/Facebook