Słuchaj
Mateusz Ptaszyński, Marcin Sońta
Michał Korościel
Damian Michałowski, Ewelina Pacyna
Redakcja Radia ZET
Sprawdź co graliśmy

Teraz gramy

Ile nagrań z Kaczyńskim ma „Wyborcza”? Jarosław Kurski: wiem, że musi mnie pan o to zapytać

30.01.2019 09:11
xxx wiadomosci

– Mamy nagrania – twierdzi Jarosław Kurski w rozmowie z Wirtualną Polską. Zastępca redaktora naczelnego „Gazety Wyborczej” zastrzega jednak, że nie zdradzi, ile godzin materiału z rozmowami Jarosław Kaczyńskiego z austriackim inwestorem zgromadziła jego redakcja, ani w jakich odstępach czasowych zamierza je publikować. 

Kurski fot. You Tube screen

Zastępca redaktora naczelnego „GW” w wywiadzie dla WP potwierdza, że istnieje więcej taśm z Jarosławem Kaczyńskim w roli głównej. Nie chce jednak zdradzić szczegółów. „Wiem, że musi mnie pan o to zapytać. Ale wie pan też, że nie dostanie pan odpowiedzi” - mówi, dodając: „[Nagrania] zostaną opublikowane, jak będziemy wyjaśniać wszystkie okoliczności tej sprawy. Krok po kroku. I uznamy, że służy to interesowi publicznemu”.

Dlaczego „Wyborcza” opublikowała stenogram?

Wyjaśnia również, dlaczego jego gazeta zdecydowała się opublikować stenogram. „To jest bardzo niebezpieczna sytuacja dla polskiej demokracji. Jarosław Kaczyński jest prezesem partii rządzącej, a jednocześnie buduje jej finansowe zaplecze. Takie zaplecze daje przewagę nad innymi partiami, które takich inwestycji nie mają. [...] Kaczyński wykorzystuje swoją uprzywilejowaną pozycję w państwie, by organizować kredyty bankowe”.

– W przypadku Jarosława Kaczyńskiego mamy bardzo ważny interes publiczny, żeby te taśmy ujawnić. To jest szef rządzącej partii, który robi biznesy – przyznaje, dodając, że szczególną rolą mediów jest informowanie o nieprawidłowościach i wszelkich tego typu praktykach, których dopuszczają się osoby publiczne.

„Jeśli to jest przemoczony kapiszon, to dlaczego siedzimy tutaj i o tym rozmawiamy?”

Kurski odpiera przy tym zarzuty o relatywnie niewielką moc i potencjał medialny tekstu. Pojawiły się one po tym, jak dzień wcześniej w mediach społecznościowych z każdą godziną rosły oczekiwania odnośnie do tego, co ostatecznie znajdzie się w artykule. 

– Jeśli to jest przemoczony kapiszon, to dlaczego siedzimy tutaj i o tym rozmawiamy? Dlaczego głos zabrało w tej sprawie dwoje wicemarszałków Sejmu? A premier poświęcił temu osobną, ponad 20-minutową konferencję prasową? Czemu cały boży dzień zajmują się kapiszonem, zamiast rządzić krajem? – pyta retorycznie. 

„Wyborcza” ujawnia nagrania rozmów Kaczyńskiego

„Gazety Wyborcza” ujawniła stenogram nagrania rozmowy z 27 lipca 2018 r. na Nowogrodzkiej m.in. prezesa PiS Jarosława Kaczyńskiego z austriackim biznesmenem Geraldem Birgfellnerem, która dotyczy planów budowy w Warszawie dwóch wieżowców przez powiązaną ze środowiskiem PiS spółkę Srebrna. Wzięli w niej udział Kaczyński, jego brat cioteczny Grzegorz Tomaszewski, austriacki biznesmen Gerald Birgfellner, powiązany rodzinnie z prezesem PiS i jego wspólniczka, pełniąca jednocześnie funkcję tłumaczki.

W nagranej rozmowie Birgfellner, którego firmy miały przygotować inwestycję budowy wieżowców dla spółki Srebrna, oczekuje zapłaty za wykonane już przez niego prace. Przedstawia dokumenty. Prezes PiS potwierdza jednak, że plan inwestycji został wstrzymany. „Wszystko wiem, przecież ja nie chcę nikogo oszukiwać. Ja wiem, że to wszystko było robione dla nas. Ja bym chciał zapłacić, tylko muszą być do tego podstawy w papierach. Gdyby do tych wszystkich opracowań, które tu są, były dołączone rachunki. Ile to kosztowało, znaczy, jaka firma za to bierze” – mówi Kaczyński cytowany przez „Wyborczą”.
Prezes PiS proponuje też Austriakowi, aby wystąpił o zapłatę do sądu. „Według mnie to najprostsza droga, żeby tę sprawę załatwić. Ja wtedy będę mógł być może jakoś w tej sytuacji przekonać zarząd do tego, żeby poszli na ugodę [...]. Jeżeli chodzi o mnie, to spokojnie mogę zeznać przed sądem, że tak, to było robione dla spółki Srebrna” – mówi prezes PiS.

RadioiZET.pl/wp.pl/PAP/MP

Oceń