Zamknij

Zastrzelił syna w sklepie i okaleczył się. Sprawcy nie mogą postawić zarzutów

12.01.2021 10:47
Jelcz-Laskowice. Zabójstwo w sklepie, sprawca ranny
fot. Damian Klamka/East News

Mężczyzna podejrzewany o zabójstwo syna w sklepie budowlanym w Jelczu-Laskowicach wciąż przebywa w szpitalu. Dokonał samookaleczenia, a jego stan zdrowia nie pozwala na postawienie mu zarzutów. Między ojcem i synem trwał proces sądowy, który miał zakończyć się 20 stycznia.

Zabójstwo w Jelczu-Laskowicach wstrząsnęło lokalną społecznością i całym Dolnym Śląskiem. Do zdarzenia doszło w jednym ze sklepów budowlanych, gdzie Andrzej K. strzelił w kierunku 37-letniego syna z broni czarnoprochowej. Młodszy z mężczyzn zmarł. Niewykluczone, że sprawca tragedii chciał następnie popełnić samobójstwo, dokonując samookaleczenia.

Prokurator Rejonowa w Oławie Renata Procyk-Jończyk przekazała PAP, że podejrzewany o zabójstwo syna przebywa w szpitalu we Wrocławiu. Jego stan, według lekarzy, nie pozwala prokuratorowi na prowadzenie czynności, w tym planowane postawienie zarzutów. "Gdy tylko będzie to możliwe prokurator podejmie czynności" - potwierdza gotowość śledczych prok. Procyk-Jończyk.

Jelcz-Laskowice. Zastrzelił syna w sklepie. Jego stan zdrowia nie pozwala na postawienie zarzutów

Śledczy nie ustalili na ten moment motywów działania ojca. Wiadomo natomiast, że już wcześniej prokuratura oskarżyła mężczyznę o stosowanie gróźb karalnych wobec syna. Na 20 stycznia był planowany koniec procesu w tej sprawie.

Rzecznik Prokuratury Okręgowej we Wrocławiu prok. Radosław Żarkowski wyjaśnił, że podejrzewany o zabójstwo ojciec po oddaniu strzału doprowadził do samookaleczenia. Na wtorek zaplanowano sekcję zwłok ofiary. Lokalny serwis tuolawa.pl, powołując się na komentarze świadków, podał, że do postrzelenie doszło na oczach ludzi, "w tył głowy albo szyję" ofiary.

RadioZET.pl/Grażyna Wiatr/tuolawa.pl