Zamknij
wypadek autobusu z dziećmi pod Opolem
5 Zobacz galerię
fot. PAP/Krzysztof Świderski

Autokar wiozący dzieci na wycieczkę szkolną wpadł do rowu i przewrócił się na bok. Pięć osób, w tym czworo dzieci, trafiło do szpitala. Policja przekazała, że według wstępnych ustaleń wypadek pod Opolem w miejscowości Jełowa spowodował kierowca, który zasłabł.

Do wypadku doszło w środę rano na drodze krajowej nr 45 z Opola do Kluczborka. W miejscowości Jełowa autokar wiozący szkolną wycieczkę z woj. wielkopolskiego zjechał z jezdni na pobocze, a następnie się przewrócił. W wyniku zdarzenia ranny został kierowca oraz pięcioro dzieci. Nie ma zagrożenia dla ich życia. 

Jełowa. Autokar wypadł z jezdni. Wstępne ustalenia dotyczące przyczyn wypadku

Autokarem jechało 25 dzieci z trzema wychowawcami i kierowcą. W wyniku wypadku do szpitala przewieziono kierowcę oraz pięcioro dzieci. Jak poinformował rzecznik, ich życiu nie zagraża niebezpieczeństwo. Według wstępnych ustaleń przyczyną wypadku było zasłabnięcie kierowcy - powiedział Polskiej Agencji Prasowej rzecznik prasowy KW Policji w Opolu. 

Uczniowie zostali przetransportowani do Uniwersyteckiego Szpitala Klinicznego w Opolu. Według rzecznika USK stan zdrowia dzieci jest dobry i prawdopodobnie zostaną wypisane ze szpitalnego oddziału ratunkowego. Najpoważniejsze obrażenia odniósł kierowca pojazdu, u którego stwierdzono uraz głowy i przejdzie on niezbędne badania w USK Opole. Pozostałe dzieci czekają na podstawienie autokaru zastępczego, który odwiezie je do domu.

W miejscu wypadku przywrócono już normalny ruch. Szczegóły zdarzenia będzie wyjaśniała policja. 

Chcesz wiedzieć wszystko pierwszy? Dołącz do grupy Newsy Radia ZET na Facebooku

RadioZET.pl/PAP