Jest wyrok. Synowa musi oddać byłym teściom 100 tys., które dostała w prezencie

Redakcja
05.06.2017 17:45
Jest wyrok. Synowa musi oddać byłym teściom 100 tys., które dostała w prezencie
fot. flickr

Całe 100 tys. złotych będzie musiała oddać Natalia N., która dostała je przed rozwodem od swoich teściów w prezencie. Sąd Apelacyjny w Katowicach przyznał rację państwu K., którzy na rozprawie tłumaczyli, że „Prezent od Mikołaja” w tytule przelewu to zwykły żart.

Teściowie Natalii N. zwrócili się do sądu o zwrot 100 tys. złotych, którzy przed rozwodem małżeństwa swojego syna, przelali je na konto synowej. Teściowie argumentowali to, że darowizna była przekazana na zakup większego mieszkania przez młode małżeństwo.

Natalia N. z kolei twierdziła, że kwota, którą dostała od teściów była prezentem, który mogła wydać na dowolny cel. Świadczyć o tym miał m.in. tytuł przelewu: „Prezent od Mikołaja”. Wprawdzie, jak podaje „Rzeczpospolita”, Natalia N. deklarowała przed rozwodem, że pieniądze odda, jednak gdy po pół roku rozwód został zawarty, pieniądze do teściów nie wróciły. Była synowa tłumaczyła przed sądem, że pieniądze zostały już wydane na bieżące sprawy.

Mikołaj nie dla dorosłych

Sąd czytając wyrok odparł argumenty Natalii N. – Z okazji Dnia św. Mikołaja prezentami obdarowuje się raczej dzieci, nie zaś osoby dorosłe. Prezenty te przedstawiają przy tym wartość utrzymaną w granicach zdrowego rozsądku; nie ma tym samym praktyki przekazywania w ten sposób znacznej części oszczędności czy wręcz oszczędności całego życia, co typowe jest z kolei dla przypadków wyposażania usamodzielniających się dzieci, przekazywania gospodarstwa w ramach umowy dożywocia, umowy z następcą czy dziedziczenia  – wyjaśnił Sąd Apelacyjny.

Wyrok jest prawomocny

Wyrok jest prawomocny. – W niniejszej sprawie nie mamy do czynienia z darowizną sensu stricto. Nic bowiem nie wskazuje na to, aby środki przekazane na rachunek pozwanej zostały jej po prostu darowane. Sytuację tę można lepiej porównać do sytuacji organizowania przez kilka osób zbiórki na określony cel, kiedy rolę skarbnika przyjmującego i następnie rozliczającego środki pełni jedna z nich. Jest oczywiste, że rezygnacja ze zbiórki wywołana rezygnacją z realizacji tego celu skutkować musi zwrotem powierzonych skarbnikowi środków. Nie był on bowiem nigdy prawnym ich właścicielem, a raczej powiernikiem, który dawał rękojmię określonego ich przeznaczenia – cytuje uzasadnienie sądu RP.pl.

Zobacz także

RadioZET.pl/rp.pl/strz