Jest wyrok dla bombera, który chciał wysadzić autobus we Wrocławiu

Redakcja
08.11.2017 16:36
Jest wyrok dla bombera, który chciał wysadzić autobus we Wrocławiu
fot. PAP

Na 20 lat więzienia skazał sąd Pawła R., który w maju 2016 r. we Wrocławiu w autobusie podłożył garnek z materiałem wybuchowym. – Chciał dokonać zabójstwa wielu osób oraz zmusić organy państwa do przekazania mu złota – tłumaczył sędzia, uzasadniając swój wyrok.

Zagłosuj

Wyrok powinien być...

Liczba głosów:

Obrona Pawła R. usiłowała przekonać sąd o niepoczytalności swojego klienta, a następnie o fakcie, że nie miał on na celu zabicia pasażerów autobusu. – Przeczą temu dowody, w tym na przykład te, że długo i dokładnie R. przygotowywał się do tego czynu, konstrukcja ładunku oraz to, że śledził strony internetowe o tematyce terrorystycznej – odpowiadał na to sędzia.

Prokuratura domagała się dla oskarżonego 25 lat więzienia. Obrona chciała wymierzenia oskarżonemu najniższego wymiaru kary.

20 lat więzienia

19 maja 2016 r. na przystanku przy ul. Kościuszki we Wrocławiu eksplodował ładunek, w wyniku czego ranna została jedna osoba. Mało brakowało, a do wybuchu doszłoby wewnątrz autobusu komunikacji miejskiej. Substancja, która spowodowała wybuch, znajdowała się w metalowym pojemniku o pojemności ok. 3 litrów. W pojemniku były także metalowe śruby.

Chciał 120 kg złota

Ze śledztwa wynikało, że oskarżony wcześniej powiadomił służby, że podłożył we Wrocławiu cztery bomby, a za ich rozbrojenie żądał 120 kg złota. Gdy trafił w ręce policji, twierdził że przyznaje się do czynu, lecz nie do zarzutów sformułowanych przez prokuraturę. Wyrok sądu jest nieprawomocny.

Więcej szczegółów:

Zobacz także

RadioZET.pl/PAP/Gazeta.pl/strz