Szef MSWiA: nie będzie żadnego siłowego przejmowania Marszu Niepodległości

Redakcja
13.11.2018 14:09
Joachim Brudziński
fot. Wojciech Stróżyk/REPORTER/East News

– Jeżeli z różnych powodów nie będzie porozumienia, bo to wszystko opiera się na porozumieniu, to nie będzie żadnego siłowego przejmowania marszu – mówił o przyszłorocznych Marszach Niepodległości na ulicach Warszawy szef MSWiA Joachim Brudziński. Dodał, że „nie mamy najmniejszego zamiaru zawłaszczać Marszu Niepodległości, dopóki te organizacje są legalne”.

Chcesz wiedzieć wszystko pierwszy? Dołącz do grupy Newsy Radia ZET na Facebooku

Joachim Brudziński w rozmowie z Beatą Lubecką nie wyklucza także rozmów z innymi podmiotami.

Zobacz także

– Jeśli w Polsce będzie organizacja, która będzie w stanie zorganizować tak duże wydarzenie, również będę chciał się porozumieć – deklarował.

Marsz Niepodległości

Tegoroczny marsz nazywa „niewątpliwym sukcesem, za którym stoi Stowarzyszenie Marsz Niepodległości”, ale zapewnia, że uczestnicy to nie tylko narodowcy.

– Każdy, kto – czy to będzie pan Bosak, pan Winnicki, czy ktokolwiek inny – będzie chciał te 250 tysięcy nazwać sympatykami, zwolennikami organizacji, stowarzyszeń narodowych, to albo ma problem, że tak powiem, emocjonalny, pewnej niezborności intelektualnej, albo jest po prostu bardzo oderwany od rzeczywistości – mówił Minister Spraw Wewnętrznych i Administracji. 

Zobacz także

Gość Radia ZET podał też konkretne liczby związane z wydarzeniami organizowanymi bezpośrednio przez Stowarzyszenie Marsz Niepodległości:

– 250 tysięcy, w kulminacyjnym momencie na imprezie wokół Stadionu Narodowego, którą – chyba koncert – organizowali właśnie wspomniani panowie, według danych policji było 6 tysięcy osób. Czyli te 244 tysiące nie ma w wymiarze emocjonalnym, politycznym żadnej identyfikacji z tymi panami. Więc mówienie o tym, że to są działacze, sympatycy, jest obrażaniem tych patriotów, tych Polaków, którzy przyjeżdżają na marsz rzeczywiście organizowany – podkreślał.

Palenie flagi UE

Brudziński zapowiedział w Radiu ZET wyciągnięcie konsekwencji wobec sprawców podpalenia flagi UE na marszu. – Wszyscy ci, którzy w tym zdarzeniu równie – przepraszam za mocne słowo – głupim i idiotycznym i niebezpiecznym brali udział, muszą liczyć się z konsekwencjami. W tej sprawie policja będzie bezwzględna i konsekwentnie będzie szukała sprawcy podpalenia czegokolwiek. W tym wypadku oczywiście ja też nie pochwalam w żaden sposób spalenia flagi UE – mówił, powołując się na integralność Unii Europejskiej i chrześcijańskie symbole w postaci 12 gwiazd na fladze.

Zobacz także

– Policja w tym wypadku wyznaczyła nagrodę, jeżeli operacyjnie informacje zostaną potwierdzone, to na pewno ani policja, ani tym bardziej ja, który tę policję nadzoruje, nie będziemy uczestniczyli w zabawach panów w krótkich spodenkach. No przecież to jest gówniarzeria, a nie odpowiedzialne zadanie. Innego słowa na to nie znajduję – skwitował.

RadioZET/JZ