Słuchaj
Mateusz Ptaszyński, Marcin Sońta
Michał Korościel
Damian Michałowski, Ewelina Pacyna
Redakcja Radia ZET
Sprawdź co graliśmy

Teraz gramy

Żona prezydenta Poznania dostała wezwanie na policję. Za słowa „Jestem wkur..."

29.12.2017 23:21
xxx wiadomosci

„Jestem wkur..." – tak w stronę demonstrantów krzyknęła Joanna Jaśkowiak, żona prezydenta Poznania. Te słowa padły 8 marca 2017 roku, gdy w stolicy województwa wielkopolskiego zorganizowano manifestację w ramach Międzynarodowego Strajku Kobiet.

Żona prezydenta Poznania dostała wezwanie na policję. Za słowa „Jestem wkur..." fot. Eastnews

– Od czasu gdy panuje nam dobra zmiana, budzą się we mnie różne uczucia. (...) Najpierw było to zdziwienie, później zaskoczenie, oburzenie, niedowierzanie, złość, wściekłość. I ostatecznie brakuje mi słów i [oddaje to] chyba tylko jedno mało cenzuralne: wkurw. Jestem wkur... – przemawiała podczas marcowej manifestacji Joanna Jaśkowiak.

Teraz okazuje się, że żona prezydenta Poznania za swoje słowa może zapłacić nawet 1500 złotych grzywny.

Policja wszczęła postępowanie, a sprawa zostanie skierowana do sądu.

– W sprawie wypowiedzi Joanny Jaśkowiak wpłynęło zawiadomienie od osoby fizycznej domagającej się ukarania za wulgaryzm w miejscu publicznym – poinformował na Twitterze rzecznik poznańskiej policji Andrzej Borowiak.

Jaśkowiak powiedziała w rozmowie z „Gazetą Wyborczą", że nie spodziewała się wezwania. – Jestem tą sytuacją zaskoczona. (...) Może gdyby to było od razu po demonstracji, to byłoby to dla mnie bardziej zrozumiałe – powiedziała żona prezydenta Poznania.

„Taką niespodziankę zafundował mi na odchodne Stary Rok. Ciąg dalszy nastąpi..." – napisała zaskoczona całą sytuacją Jaśkowiak.

RadioZET.pl/SI

Oceń