Kujda skomentował doniesienia o dymisji. „Nie byłem jeszcze dzisiaj w pracy”

Mikołaj Pietraszewski
12.02.2019 11:39
Kujda
fot. Grzegorz Banaszak/Reporter

– W mojej sprawie decyzję podejmuje minister środowiska – powiedział we wtorek PAP Kazimierz Kujda, prezes Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej. W ten sposób odniósł się do nieoficjalnych informacji, że złożył dymisję. Inne, również nieoficjalne, źródła informują, że jeszcze we wtorek podczas specjalnego posiedzenia rady nadzorczej NFOŚiGW zostanie odwołany. 

– Jeszcze nie byłem dzisiaj w pracy, natomiast tutaj decyzję podejmuje minister środowiska – powiedział PAP Kujda. Dopytywany, czy oficjalnie złożył dymisję, Kujda odpowiedział: „W tej sytuacji ja nic nie mogę powiedzieć”. Na wtorek została zwołana rada nadzorcza Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej, która ma podjąć decyzje ws. przyszłości Kujdy na stanowisku prezesa NFOŚ.

Według nieoficjalnych informacji portalu Gazeta.pl Kujda oddał się do dyspozycji Jarosława Kaczyńskiego. Szef PiS miał z kolei nakazać ministrowi środowiska Henrykowi Kowalczykowi, który jest formalnym zwierzchnikiem Kujdy, przyjęcie tej dymisji. Sam Kowalczyk miał powiedzieć, że podczas wtorkowego posiedzenia rady nadzorczej NFOŚiGW mają zostać podjęte „stosowne decyzje”, co każe przewidywać odwołanie Kujdy. 

Kujda współpracował z SB?

W ubiegłym tygodniu pojawiły się doniesienia medialne dotyczące współpracy ze Służbami Bezpieczeństwa PRL prezesa NFOŚiGW Kazimierza Kujdy. Sprawę, przedstawiając m.in. zawartość teczek, opisali dziennikarze „Gazety Wyborczej” i portalu Onet.

Także „Rzeczpospolita” podała, że Kujda „widnieje w jawnym już inwentarzu IPN jako tajny współpracownik o pseudonimie Ryszard, który współpracę miał rozpocząć w 1979 r. w Siedlcach – zgadza się jego data urodzenia”. Ponadto, według „Rz”, w 2002 r. teczka Kazimierza Kujdy trafiła do zbioru zastrzeżonego IPN.

Szef NFOŚiGW zaprzecza, by kogokolwiek skrzywdził

W czwartek Kujda oświadczył, że nigdy nie podjął z SB współpracy, która doprowadziłaby do czyjejś krzywdy. Przyznał, że mógł „podpisać jakieś dokumenty”, ubiegając się o wyjazd za granicę. Zapowiedział, że wystąpi do IPN o autolustrację (wniosek jednak należy składać do sądu okręgowego – PAP) i opublikuje dokumenty.

Kazimierz Kujda Narodowym Funduszem Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej kieruje od 2015 roku (wcześniej pełnił funkcję prezesa NFOŚiGW w latach 2000-2002 oraz 2006-2008). Jego nazwisko pojawiło się ostatnio w publikacji „Gazety Wyborczej”, która ujawniła zapis rozmowy prezesa NFOŚiGW z austriackim przedsiębiorcą Geraldem Birgfellnerem, którego firmy miały przygotować inwestycję budowy dwóch wieżowców dla powiązanej z PiS spółki Srebrna w Warszawie. 

RadioZET.pl/PAP/Gazeta.pl/MP