Kaczyński: ubrał się diabeł w ornat i ogonem na mszę dzwoni. Wspomina też Holland

Redakcja
07.04.2017 10:58
Kaczyński: ubrał się diabeł w ornat i ogonem na mszę dzwoni. Wspomina też Holland
fot. PAP

Ubrał się diabeł w ornat i ogonem na mszę dzwoni - w ten sposób prezes PiS Jarosław Kaczyński odniósł się do wystąpienia lidera PO Grzegorza Schetyny, który uzasadniał w Sejmie wniosek PO o wotum nieufności dla rządu. Kaczyński dodał, że miał wrażenie, iż atakując PiS, Schetyna mówił o czasach rządów Platformy.

Zagłosuj

Jak oceniasz wystąpienie Schetyny?

Liczba głosów:

- Mowa jest królową panie prezesie (Schetyna), jak mówił Hegel, powiedzieć można wszystko, ale można też to ująć prościej, syntetycznie odnosząc się do pańskiego wystąpienia: "ubrał się diabeł w ornat i ogonem na mszę dzwoni" - powiedział prezes PiS.

Zobacz także

Jak dodał, podczas wystąpienia Schetyny miał wrażenie, że lider PO atakując PiS, mówi o rządzie PO-PSL. - Rzeczywiście bardzo wiele zjawisk, które pan opisywał miało miejsce w tych czasach (rządów PO-PSL) - podkreślił Kaczyński. 

IV kwartał 2016 Polska rozwija się najszybciej spośród 10 największych gospodarek UE. Jeśli chodzi o realizację środków europejskich  to byliśmy daleko w statystykach w czasie przejmowania władzy po PO. Teraz jesteśmy na pierwszym miejscu - przypominał prezes. 

- Nie jest prawdą, że kwestionujemy prawo do wotum nieufności. To dobre prawo opozycji, ale kiedy z niego korzysta - trzeba zapytać, o co tak naprawdę chodzi - dodał.

Holland? Nieprzeciętny reżyser ale nie pod każdym względem taka wybitna

Odpowiedzi na to pytanie prezes udzielił cytując słowa Agnieszki Holland. - Znakomicie sformułowała to Agnieszka Holland: żeby było, tak jak było - mówił. Prezes uważa reżyserkę za "nieprzeciętna", ale dodał, ze nie jest ona "wybitna pod każdym względem".

Prezes w swoim wystąpieniu punktował błędy rządów PO, broniąc gabinetu Szydło. 

Zobacz także

- Te wszystkie gigantyczne nadużycia, te wszystkie paliwa, informatyzacje, przedsięwzięcia, których była ogromna ilość w każdej właściwie dziedzinie życia, które sprowadzały się do tego, że ogromne strumienie pieniędzy płynęły do różnych kieszeni. I tego systemu broniliście. I ten system my właśnie zmieniamy, zmienia go rząd Beaty Szydło - mówił lider PiS.

Kaczyński zarzucił Platformie, że za jej rządów chodziło o ochronę ustroju, którego istotą jest "łagodnie mówiąc nieekwiwalentna wymiana dóbr".

- To wy zbliżaliście Polskę wtedy do Rosji, i to nie tylko na molo, bo to nie mój świętej pamięci brat rozmawiał z Putinem na molo, tylko ktoś zupełnie inny - mówił Kaczyński w debacie nad wnioskiem PO o wotum nieufności dla rządu, nawiązując do spotkania we wrześniu 2009 r. w Sopocie ówczesnego premiera Donalda Tuska z ówczesnym premierem Rosji Władimirem Putinem.

- Można było zrobić nieprawdopodobny skandal, jeżeli chodzi o katastrofę smoleńską. Można było to wszystko uczynić po to, by bronić waszej władzy - powiedział Kaczyński, zwracając się do posłów PO.

Jarosław Kaczyński popełniał też błędy gramatyczne. Dwukrotnie powiedział słowo "wyłanczać", a gdy został poprawiony, trzymał się swego twierdząc, że "będzie mówił, jak chce". 

RadioZET.pl/KM