Zamknij

Kaczyński może „wywrócić stolik”. Wybory już w te wakacje?

Michał Tomaszkiewicz
07.05.2022 11:13

- Albo są z nami, albo czas się rozstać i zakończyć tę formułę – tak wpływowy polityk z PiS przedstawił Onetowi sytuację z Solidarną Polską. W środę 11 maja ma się odbyć rozmowa między Kaczyńskim a Ziobrą – jeśli szef SP nie ugnie się przed prezesem PiS, wcześniejsze wybory mogą zostać rozpisane już na wakacje.

Jarosław Kaczyński i Ryszard Terlecki
fot. Tomasz Jastrzebowski/REPORTER/East News

Przyspieszone wybory parlamentarne stają się coraz bardziej prawdopodobne – wynika z nieoficjalnych informacji zdobytych przez Onet. Jarosław Kaczyński traci cierpliwość do Zbigniewa Ziobry i zamierza przywołać go do porządku podczas wyjazdowego posiedzenia partii w środę 11 maja. Tematem rozmowy ma być likwidacja Izby Dyscyplinarnej Sądu Najwyższego.

- To będzie najważniejszy test dla całej Zjednoczonej Prawicy i dla Zbyszka oraz jego posłów. Albo są z nami, albo czas się rozstać i zakończyć tę formułę – powiedział „wpływowy polityk z Nowogrodzkiej”. Przyspieszone wybory mogą być dla SP wyrokiem śmierci – z sondażu wykonanego dla Radia ZET wynika, że partia Ziobry cieszy się poparciem na granicy błędu statystycznego.

PiS rozważa wcześniejsze wybory. Ma wysokie poparcie dzięki wojnie

Politycy Sokidarnej Polski mają według źródeł Onetu otrzymywać od kilku dni sygnały, że jeśli w tygodniu 9-15 maja Sejm nie zostanie przyjęty projekt ustawy likwidujący Izbę Dyscyplinarną SN i Adam Glapiński nie zostanie wybrany na drugą kadencję prezesury w Narodowy Banku Polskim, może dojść do „poważnego przesilenia”, a nawet „wyrzucenia z rządu”.

– Słyszymy te groźby ze strony PiS-u, ale nie robią one na nas większego wrażenia. Chcemy, żeby projekt Zjednoczonej Prawicy trwał dalej, ale nie możemy zgodzić się na anarchię w sądownictwie i branie za nią odpowiedzialności – powiedział Onetowi bliski współpracownik Zbigniewa Ziobry.

Jarosław Kaczyński na wyjazdowym posiedzeniu PiS 11 maja ma zaprezentować „plan polityczny na najbliższe wybory”. Prezes i jego otoczenia zdają sobie sprawę, że ich sytuacja będzie się pogarszać, a odbicie w sondażach jest tylko chwilowe. Z analiz zamówionych przez partię ma wynikać, że obecne poparcie, sięgające 40 procent, spadnie na jesieni do 30 procent. W dalszej perspektywie ma być jeszcze gorzej ze względu na pogarszającą się przez wysoką inflację sytuację Polaków, szczególnie osób spłacających kredyty.

– Nikt dzisiaj nie jest w stanie przewidzieć, jak zła sytuacja gospodarcza będzie za rok na jesieni, kiedy zgodnie z terminem powinny odbyć się wybory – podkreślali politycy, z którymi rozmawiał Onet. Z tego powodu Kaczyński ma być bliski podjęcia decyzji o „wywróceniu stolika”, czyli rozwiązania Zjednoczonej Prawicy i samodzielnego startu PiS w przyspieszonych wyborach do Sejmu.

W 2007 roku Jarosław Kaczyński podjął decyzję o przyspieszonych wyborach, kończąc koalicję zawartą z LPR i Samoobroną. Wygrała je Platforma Obywatelska, a PiS na 8 lat skazany był na rolę opozycji. 

loader

RadioZET.pl/Onet.pl