Kaczyński nie musi przepraszać Sikorskiego za słowa o zdradzie dyplomatycznej

Redakcja
25.06.2018 10:00
Radosław Sikorski
fot. East News

Jarosław Kaczyński nie musi przepraszać Radosława Sikorskiego za słowa przypisujące mu "zdradę dyplomatyczną" w związku z działaniami po katastrofie smoleńskiej. Sąd Okręgowy w Warszawie oddalił powództwo byłego szefa MSZ wobec prezesa Prawa i Sprawiedliwości.

Wypowiedzi Jarosława Kaczyńskiego nie stanowiły naruszenia dóbr osobistych. Lektura całości wywiadów, a nie ich wycinków pokazuje, że prezes PiS miał prawo do negatywnych ocen działania władz po katastrofie smoleńskiej - uznał sąd.

Zagłosuj

Co było powodem katastrofy prezydenckiego samolotu 10 kwietnia 2010 roku pod Smoleńskiem?

Liczba głosów:

W pozwie, który wpłynął do sądu w grudniu 2016 r., Sikorski domagał się od Kaczyńskiego przeprosin w Polskiej Agencji Prasowej i w onet.pl za słowa z wywiadów dla tych mediów, które - według powoda - naruszyły jego dobre imię, cześć i godność. Powód chciał też od pozwanego 30 tys. zł zadośćuczynienia na rzecz Fundacji dla Polski. Strona pozwana wnosiła o oddalenie pozwu.

- Powództwo nie zasługiwało na uwzględnienie i podlegało oddaleniu w całości. (...) Z uwagi na pełnioną przez powoda w latach 2007-2014 funkcję szefa MSZ, informacja o jego ministerialnych kompetencjach i ich realizowaniu, bądź też nierealizowaniu, w konkretnej sytuacji politycznej po tzw. katastrofie smoleńskiej, z punktu widzenia obiektywnego ich odbioru przez rozsądnego, przeciętnego i uczciwego odbiorcę, stanowiła wiadomość o charakterze neutralnym, niepociągającą za sobą przeświadczenia przeciętnego odbiorcy o sprzeczności wypowiedzi Kaczyńskiego z jakimkolwiek przepisem prawa, czy normą moralną - wskazała w uzasadnieniu poniedziałkowego wyroku Sądu Okręgowego w Warszawie sędzia Anna Ogińska-Łągiewka.

Zobacz też:

RadioZET.pl/pap/maal