Słupek z Mierzei Wiślanej skończył w... Bałtyku. Wcześniej wkopał go Kaczyński

Mikołaj Pietraszewski
29.10.2018 11:53
Mierzeja
fot. PAP

Wiemy już, co się stało ze słynnym słupkiem wkopanym przed wyborami m.in. przez prezesa PiS w plażę na Mierzei Wiślanej. Biało-czerwony wyznacznik granicy przyszłego przekopu prawdopodobnie zakończył żywot... w Bałtyku. Takie informacje w Urzędzie Morskim w Gdyni otrzymał reporter Radia ZET.

W planie realizacji przekopu Mierzei Wiślanej nic to nie zmienia, bo słupek był tylko symboliczny, a przekop nadal nie ma ani pozwolenia na budowę, ani decyzji środowiskowej. Rzeczniczka Urzędu Morskiego w Gdyni Magdalena Kierzkowska zwraca uwagę, że po uroczystości na Bałtyku był sztorm, a że słupek był wkopany niezbyt głęboko, to prawdopodobnie został zabrany przez morze.

Urząd zapowiada też, że planuje przenieść tablice informujące o inwestycji bliżej lasu, bo są obawy, że podzielą one los słupka. „Tablice zostaną postawione na skraju lasu, w miejscu nienarażonym na działanie sztormu, ale wciąż widocznym dla spacerowiczów” – mówi Magdalena Kierzkowska.

Zobacz także

Na razie nie wiadomo, czy i kiedy słupek ponownie zostanie wkopany i czy znów osobiście zrobi to prezes PiS. 16 lipca Jarosławowi Kaczyńskiemu towarzyszyli w tej uroczystości między innymi minister gospodarki morskiej Marek Gróbarczyk i kandydat PiS na prezydenta Elbląga, poseł Jerzy Wilk.

RadioZET.pl/MBa/MP