Zamknij

Zbrodnia w Kamieniu Krajeńskim. 23-latek usłyszał zarzut zabójstwa dziadków

13.08.2021 13:40
Kamień Krajeński
fot. Tomasz Jastrzebowski /REPORTER

Kamień Krajeński. 23-latek usłyszał zarzuty zabójstwa swoich dziadków. W sobotę zaplanowana jest sekcja zwłok 74-letniej kobiety i 88-letniego mężczyzny, na których ciałach zidentyfikowano liczne rany kłute - dowiedziała się PAP w prokuraturze.

Kamień Krajeński. Policja w zatrzymała w czwartek 23-latka, który dokonał zabójstwa swoich dziadków. Mężczyzna sam zgłosił się na posterunek i poinformował o zbrodni.

- O godzinie 10.30 w czwartek na posterunek policji w Kamieniu Krajeńskim przyszedł 23-letni mężczyzna, który poinformował funkcjonariuszy, że dokonał zbrodni zabójstwa swoich dziadków. Policjanci natychmiast udali się na miejsce zdarzenia w tej miejscowości i po wejściu do mieszkania zastali zwłoki 74-letniej kobiety oraz 88-letniego mężczyzny - poinformowała PAP asp. szt. Aleksandra Bratz z KPP Sępólno Krajeńskie.

Kamień Krajeński. Wnuczek zabił dziadków. 23-latek usłyszał zarzuty 

"Zatrzymany mężczyzna usłyszał dziś zarzuty zabójstwa dwóch osób oraz uśmiercenia psa. Odmówił udziału w czynnościach i składania wyjaśnień. Przyznał się do winy" - przekazał w piątek PAP zastępca prokuratora rejonowego Adam Andrejczuk. Dodał, że prokuratura skieruje w piątek wniosek do sądu o zastosowanie środka zapobiegawczego w postaci tymczasowego aresztowania na trzy miesiące.

"Mężczyźnie grozi kara więzienia od 8 lat do dożywocia. W najbliższym czasie wykonywane będą wszystkie niezbędne czynności procesowe. Będzie badane m.in. to, czy w trakcie tego zdarzenia podejrzany był pod wpływem jakiegoś rodzaju środków zmieniających świadomość. Na tę chwilę zebrany materiał dowodowy nie wskazuje na to, aby w momencie popełniania morderstwa sprawca był niepoczytalny. To jednak oczywiście, jeżeli będzie taka konieczność, zostanie sprawdzone" - dodał prokurator.

Podejrzany w tej sprawie 23-latek miał ponaglać funkcjonariuszy po zatrzymaniu. Z relacji mediów wynika, że najprawdopodobniej zaplanował zbrodnię wcześniej. Do tej pory nie jest znany motyw jego działania. Wiadomo tylko, że podejrzany mieszkał na stałe ze swoimi dziadkami w mieszkaniu, w którym doszło do zbrodni.

RadioZET.pl/ Tomasz Więcławski (PAP)