Durczok miał w aucie broń? Nowe doniesienia mediów po kolizji dziennikarza

31.07.2019 13:41
Kamil Durczok pijany spowodował kolizję. W samochodzie miał broń?
fot. PAP/Grzegorz Michałowski

Kamil Durczok jednak pójdzie do aresztu? Prokuratura zamierza złożyć zażalenie na niedzielną decyzję sądu. A w sprawie przejażdżki pod wpływem alkoholu w mediach pojawiają się nowe doniesienia. Mowa m.in. o rzekomej broni palnej w samochodzie dziennikarza.

Kamil Durczok nie usłyszał zarzutu nielegalnego posiadania broni ani jakiegokolwiek innego zarzutu dotyczącego broni palnej. Taką informację potwierdził w środę rzecznik Prokuratury Okręgowej w Piotrkowie Trybunalskim Witold Błaszczyk. Wcześniej o pistolecie w samochodzie dziennikarza informował portal wPolityce.pl.

Wprawdzie miał on na niego aktualne pozwolenie, ale fakt, że będąc kompletnie pijanym, posiadał przy sobie niebezpieczną broń, może sprowadzić na niego kolejne kłopoty. I nie chodzi tylko o utratę kolekcji militariów, o której informował dziennik „Fakt”. W grę wchodzić może nawet kolejny zarzut.

Czytamy na portalu

„Element broni jest obojętny z punktu widzenia prawno-karnego” – powiedział natomiast prok. Błaszczyk, odnosząc się do doniesień portalu. Jak jednak dodał, śledczy podjęli już decyzję o złożeniu zażalenia na niedzielną decyzję sądu. To nastąpi prawdopodobnie w najbliższy piątek. 

Zobacz także

Ale to nie wszystko, bo śledczy badają też, czy Durczok nie brał przed podróżą narkotyków. Według prokuratury wyniki powinny być znane w ciągu kilkunastu dni.

Przypomnijmy, że do kolizji z udziałem Durczoka doszło w ubiegły piątek na drodze krajowej nr 1 pod Piotrkowem Trybunalskim. 51-letni dziennikarz, kierując samochodem BMW w kierunku Katowic i będąc pod wpływem alkoholu, najechał na pachołki oddzielające pasy ruchu. Jeden z nich uderzył w nadjeżdżające z przeciwka auto. Nikomu nic się nie stało.

Zobacz także

RadioZET.pl/PAP