Kamil Durczok wygrywa sądowy spór z ''Wprost''

Redakcja
19.04.2018 15:28
Kamil Durczok
fot. East News

Treść artykułu tygodnika „Wprost” na temat Kamila Durczoka z 2015 r. naruszała jego dobra osobiste – orzekł w czwartek Sąd Apelacyjny w Warszawie i zobowiązał autorów artykułu i wydawcę do przeprosin oraz wpłaty dziennikarzowi 150 tys. zł zadośćuczynienia.

Chcesz wiedzieć wszystko pierwszy? Dołącz do grupy Newsy Radia ZET na Facebooku

O prawomocnym wyroku napisał portal wirtualnemedia.pl. Proces dotyczył artykułu pt. „Kamil Durczok. Fakty po faktach” autorstwa Michała Majewskiego, Sylwestra Latkowskiego, Marcina Dzierżanowskiego i Olgi Wasilewskiej. Materiał ukazał się we „Wprost” 15 lutego 2015 roku.

W tekście opisano, jak Kamil Durczok miesiąc wcześniej został znaleziony przez policję w mieszkaniu wynajmowanym przez jego znajomą, która zalegała z opłatami, więc właściciele wezwali funkcjonariuszy. Potem właściciel wpuścił do środka dziennikarzy „Wprost”, a ci opisali, że były tam materiały pornograficzne, gadżety seksualne i biały proszek, mogący być narkotykiem; do artykułu dołączono zdjęcia wykonane przez Latkowskiego i Majewskiego – przypomniały wirtualnemedia.pl.

Zobacz także

Pozywając dziennikarzy i wydawcę „Wprost” za naruszenie dóbr osobistych, Durczokdomagał się przeprosin i 7 mln zł zadośćuczynienia. W 2016 roku warszawski sąd okręgowy przyznał mu 500 tys. zł oraz nakazał wydawcy „Wprost” publikację przeprosin na okładce tygodnika i trzech kolejnych stronach numeru. W czwartek Sąd Apelacyjny w Warszawie zmienił wyrok pierwszej instancji, zmniejszając zadośćuczynienie do 150 tys. zł.

Kamil Durczok wygrał z ''Wprost''

Kamil Durczok powiedział PAP, że jest zadowolony z orzeczenia, a publikację, która była przedmiotem procesu określił jako „paszkwil, który nie ma nic wspólnego z dziennikarstwem”.

To była egzekucja na osobie, na jej rodzinie, na moim dorobku dziennikarskim, na mojej trzydziestoletniej pracy w mediach. Mam nadzieję, że wyrok będzie jasnym sygnałem, że ten zawód to jest ogromna władza, ogromne możliwości, ale musi temu towarzyszyć taka sama odpowiedzialność i staranność - powiedział Durczok.

W oświadczeniu opublikowanym na stronie latkowski.com autorzy materiału z "Wprost" odnieśli się do wyroku. Przebieg procesu określili jako "dość zadziwiający".

RadioZET.pl/PAP/DG