Zamknij

Kamil Żyła poszukiwany ws. brutalnego zabójstwa dziennikarza TVN. Prokuratura podjęła decyzję

29.06.2022 15:11
Kamil Żyła
fot. KMP w Chorzowie

Zawieszono śledztwo ws. zabójstwa dziennikarza TVN w Parku Śląskim w Chorzowie. Jak przekazał tvn24.pl prokurator rejonowy Cezary Golik, nie można przesłuchać podejrzanego i ogłosić mu zarzutów, ponieważ Kamil Żyła zniknął. - Mamy wiarygodne informacje, że opuścił teren Polski i wyjechał do Niemiec - powiedział. Nie wiadomo, czy domniemany sprawca zbrodni nadal się tam ukrywa.

Nie udało się schwytać domniemanego zabójcy dziennikarza TVN. Kamil Żyła, za którym rozesłano list gończy, nadal pozostaje na wolności. - Wszystkie czynności, które mógł wykonać prokurator, zostały wykonane. Nie można wykonać dalszych, czyli przesłuchać podejrzanego i ogłosić mu zarzutów. To nas obliguje do zawieszenia śledztwa - powiedział portalowi tvn24.pl Cezary Golik, prokurator rejonowy w Chorzowie.

Zabójstwo dziennikarza w parku w Chorzowie. Śledztwo zawieszone

Jak wyjaśnił, tej decyzji nie należy mylić z umorzeniem postępowania. - Uspokajam też, że okres przedawnienia przy tego typu zbrodni wynosi 40 lat od momentu jej popełnienia. To szmat czasu - dodał.

Według prokuratora nic nie wskazuje na to, że podejrzany nie żyje. - Z całą pewnością nie przebywa w miejscu zamieszkania. Mamy wiarygodne informacje, że opuścił teren Polski i wyjechał do Niemiec. Czy wciąż tam się ukrywa, czy pojechał dalej, tego nie wiemy. Teraz wszystko w rękach policji - przekazał Cezary Golik.

Prokurator tłumaczył, że śledztwo toczy się jednocześnie w dwóch nurtach: procesowym i poszukiwawczym. Podkreślił, że zawieszone są tylko czynności procesowe. Natomiast czynności policji, mające na celu ustalenie miejsca pobytu podejrzanego i sprowadzenie go do Polski, trwają.

Do zabójstwa dziennikarza doszło w nocy z 26 na 27 marca w Parku Śląskim w Chorzowie. Współpracownik stacji TVN Paweł K. został zamordowany w swoim samochodzie. Sprawca zakradł się do auta zaparkowanego w pobliżu stadionu GKS Katowice i zaatakował mężczyznę, który siedział w aucie razem z kobietą.

Po napaści to właśnie Ewelina Ż. zawiozła rannego dziennikarza na pogotowie. W programie "Uwaga!" przyznała, że nie była w stanie rozpoznać napastnika. - Nie potrafiłam odblokować telefonu, bo cały był zalany krwią i za nic nie chciał się odblokować, żebym mogła wezwać jakąś pomoc - mówiła przyjaciółka zamordowanego. Paweł K. zginął od ciosów nożem. Otrzymał ich ponad 50. Nie udało się go uratować.

Chorzowska policja opublikowała wizerunek podejrzanego. Kamil Żyła ma 175-180 cm wzrostu i waży ok. 75 kg. W sierpniu skończy 35 lat. Poszukiwany ma szczupłą sylwetkę, brązowe oczy i ciemne włosy, które mógł zafarbować na jasny blond. Jego znakiem szczególnym jest wytatuowane logo klubu FC Barcelona.

NAPISZ DO NAS

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś intrygującego lub bulwersującego? Chcesz, żebyśmy opisali ważny problem? Napisz do nas! Informacje, zdjęcia i nagrania możesz przesłać nam na informacje@radiozet.pl.

RadioZET.pl/tvn24.pl

C