Kamila Gasiuk-Pihowicz w Radiu ZET: Nigdy nie sądziłam, że media światowe będą pisały o Polsce w kontekście politycznego morderstwa

Błażej Makarewicz
17.01.2019 12:44
Kamila Gasiuk-Pihowicz w Radiu ZET: Nigdy nie sądziłam, że media światowe będą pisały o Polsce w kontekście politycznego morderstwa
fot. RadioZET

– Ostatnie dni były dla wszystkich porażające. W najśmielszych snach nie sądziłam, że moja kochana Polska będzie krajem, w którym w tak tragicznych okolicznościach ginie człowiek. Że mój kraj będzie krajem, w którym człowiek ginie za wartości i idee, które przyjął. Nie chciałabym, żeby moje dzieci żyły w takim kraju – mówi w Radiu ZET Kamila Gasiuk-Pihowicz, odnosząc się do tragicznych wydarzeń z Gdańska i śmierci prezydenta Pawła Adamowicza. – Nigdy nie sądziłam, że media światowe będą pisały o Polsce w kontekście politycznego morderstwa. Bardzo brutalnego, dokonanego na oczach tysięcy ludzi – dodaje wiceprzewodnicząca klubu poselskiego PO-KO.

Chcesz wiedzieć wszystko pierwszy? Dołącz do grupy Newsy Radia ZET na Facebooku

Gasiuk-Pihowicz zapewnia, że niewątpliwie chciałaby uczestniczyć w pogrzebie Pawła Adamowicza. – Decyzja uczestniczenia w jednym z elementów upamiętnienia tragicznej śmierci Pawła Adamowicza zapadła. Oczywiście chciałabym uczestniczyć. Chciałabym tylko zorientować się, jaka jest wola rodziny i jaki charakter będzie miał pogrzeb – tłumaczy.

Zobacz także

Dzisiejszy Gość Radia ZET jest przekonany, że wyrazy smutku i solidarności nie będą jedyną formą upamiętnienia prezydenta Gdańska. – Z drugiej strony takim niematerialnym pomnikiem Pawła Adamowicza, najlepszym, najwspanialszym, byłoby ograniczenie poziomu nienawiści. I do tego będzie wiodła spokojna, rzeczowa, pozbawiona nienawiści rozmowa. Konkretna zmiana – uważa posłanka PO-KO.

Gasiuk-Pihowicz została zapytana również o to, czy poda rękę posłance PiS Krystynie Pawłowicz. „Ja zawsze podawałam rękę pani Krystynie Pawłowicz, zawsze mówiłam »dzień dobry«, zawsze prowadziłam z nią rozmowę w sposób merytoryczny”. „Parlament jest niewątpliwie tym miejscem, gdzie debata publiczna toczy się w bardzo ostry sposób, jest takim, można powiedzieć nawet, ringiem politycznym. I oczywiście trzeba zawsze pamiętać o tym, żeby potem schodząc z mównicy sejmowej, zdjąć te rękawice i zawsze widzieć w drugim człowieku człowieka. Ja nie będę ukrywała, że patrząc na prawą stronę sceny politycznej, widzę moich politycznych rywali i nie będę ukrywała tego, że nie patrzę tam z przyjaźnią. Ale zawsze z szacunkiem” – dodaje.

Według Kamili Gasiuk-Pihowicz: „Kiedy się sięga po pełnię władzy, to z tą pełnią władzy wiążę się jednak pełnia odpowiedzialności i żeby nastąpiła realna zmiana ograniczająca poziom nienawiści, czy to w debacie publicznej, w mojej ocenie potrzeba przede wszystkim kroków ze strony rządu i ten pierwszy krok to nie mogą być tylko gesty smutku, przyjaźni”. Ma zastrzeżenia do polskiej debaty publicznej: „Ja bym chciała, żeby nie było tam miejsca na jakikolwiek przejaw nienawiści, czy to politycznej, czy rasowej, czy jakiejkolwiek innej. Żeby za każdym razem, kiedy pojawia się taki przejaw nienawiści, żeby spotykał się z reakcją. Oczekiwałabym za każdym razem od prokuratury, kiedy pojawi się taki gest mowy nienawiści, żeby była reakcja i żeby nie była to reakcja polegająca na umorzeniu, jak w większości przypadków było w tym momencie. Chciałabym, żeby taka kampania przyzwolenia na kampanię nienawiści została zmieniona w realne reakcje. Nie chciałabym, żeby były umarzane postępowania, w których pojawiały się szubienice, w których pojawiały się inne słowa nienawiści, rzucano kamieniami w dom premiera czy umarzano postępowania, gdzie 11 niewinnych kobiet zostało pobitych”.

Zobacz także

Gasiuk-Pihowicz skomentowała też w Radiu ZET środową nieobecność Jarosława Kaczyńskiego na sali sejmowej podczas minuty ciszy upamiętniającej Pawła Adamowicza. Rzeczniczka PiS Beata Mazurek tłumaczyła, że nieobecność była czystym przypadkiem. „Bardzo bym chciała, żeby coś tłumaczyło to spóźnienie. Minutą ciszy uczciliśmy tragiczną śmierć Pawła Adamowicza. Dla mnie taka minuta ciszy to czas, kiedy nie tworzy się listy nieobecnych. To czas, kiedy skupiamy się na dokonaniach tego człowieka i jego tragicznej śmierci. Każdy, kto chciał upamiętnić tragiczną śmierć Pawła Adamowicza, był na sali” – odpowiada wiceprzewodnicząca klubu poselskiego PO-KO.

Dzisiejszy gość Radia ZET popiera wczorajszy apel żony Pawła Adamowicza. Magdalena Adamowicz publicznie prosiła Jerzego Owsiaka, aby nie rezygnował z bycia szefem WOŚP. „Podpisuję się pod tymi słowami. Kiedy usłyszałam o decyzji Jerzego Owsiaka, moje serce pękło podwójnie. Tragedia w Gdańsku i rezygnacja człowieka, który uczynił w Polsce tyle dobra. Jedyne, czym dysponował, to była ludzka dobra wola. Zrobił dla opieki zdrowotnej więcej dobrego niż wszyscy ministrowie i politycy przez ostatnie lata ze swoimi ministerialnymi budżetami. Generował olbrzymie pokłady dobra w Polakach. Nie znam go osobiście, ale jego bezpośredniość skłania mnie do tego, żeby powiedzieć »Jerzy, nie rezygnuj«” – apeluje Gasiuk-Pihowicz.

Zobacz także

W internetowej części rozmowy dzisiejszy gość Beaty Lubeckiej odniósł się też do poniedziałkowego wydania „Wiadomości” TVP1, w którym pokazano materiał o mowie nienawiści w debacie publicznej uznawany za kontrowersyjny. „Jedyne, co powinno paść po tych »Wiadomościach«, to słowo »przepraszam«. To było absolutnie brutalne, niepotrzebne i nieuzasadnione przerwanie czasu żałoby. Uważam, że ze strony telewizji [publicznej] powinny paść przeprosiny prezesa” – twierdzi Kamila Gasiuk-Pihowicz. Jej zdaniem, ewentualne zmiany personalne na stanowisku prezesa Telewizji Polskiej postrzegać można tylko jako swego rodzaju gest wyrażający pewną refleksję, że niewłaściwe było postępowanie ze strony telewizji. „Ale to będzie tylko gest. Jeśli nie nastąpi realna zmiana w sposobie prowadzenia i przygotowywania programu, jeśli nadal będzie dzielić Polaków – zmiana personalna nie przyniesie żadnych rezultatów, jeśli chodzi o ograniczenie mowy nienawiści” – dodaje.

RadioZET.pl/BM