Kamiński, Wąsik i Bejda: to Bajko doprowadził do zatrudnienia Jakuba R.

Redakcja
06.02.2019 15:14
Kamiński, Wąsik i Bejda: to Bajko doprowadził do zatrudnienia Jakuba R.
fot. A.Iwanczuk/Reporter

To były dyrektor BGN w stołecznym ratuszu Marcin Bajko doprowadził do zatrudnienia Jakuba R. jako swego zastępcy; na to stanowisko rekomendował się sam – wynika ze wspólnego oświadczenia ministra koordynatora służb specjalnych Mariusza Kamińskiego, jego zastępcy Macieja Wąsika i szefa CBA Ernesta Bejdy.

Chcesz wiedzieć wszystko pierwszy? Dołącz do grupy Newsy Radia ZET na Facebooku

Według nich przełomem w śledztwach dotyczących nieprawidłowości przy warszawskich reprywatyzacjach nieruchomości była kontrola Centralnego Biura Antykorupcyjnego w ratuszu. Przypomnieli, że ta kompleksowa kontrola CBA rozpoczęła się w kwietniu 2016 r., po wspólnej decyzji ministra Kamińskiego i szefa CBA Bejdy.

Zobacz także

„Badaniem kontrolnym CBA objęto wówczas 56 reprywatyzowanych kamienic. Przeprowadzone kontrole zakończyły się powiadomieniem Prokuratury o popełnionych przestępstwach i przekazaniem zgromadzonych dowodów” – przypomnieli autorzy oświadczenia.

Wyniki tej kompleksowej kontroli CBA zestawione z ustaleniami operacyjnymi i śledczymi pozwoliły 30 stycznia 2017 r. zatrzymać i przedstawić zarzuty m.in. Jakubowi R, jego rodzicom – Alinie D. i Wojciechowi R. oraz warszawskiemu adwokatowi Robertowi N. – przypomnieli ministrowie. Zaznaczyli, że wszystkie te osoby zostały tymczasowo aresztowane przez sąd.

Po tym, jak w maju 2016 r. w mediach pojawiał się materiał ujawniający nieprawidłowości przy reprywatyzacji działki przy ul. Chmielnej 70, w czerwcu 2016 r. Jakub R. „sam zgłosił się do znanego mu przez brata funkcjonariusza CBA, celem złożenia oferty jego niejawnej współpracy z CBA” – przyznali ministrowie. Współpraca miała dotyczyć tematu reprywatyzacji w Warszawie.

Zobacz także

„Po kilku spotkaniach dla funkcjonariuszy CBA stało się jasne, że jedyną motywacją podjęcia współpracy przez Jakuba R. była chęć uniknięcia odpowiedzialności karnej za popełnione przestępstwa. Spotkania funkcjonariuszy CBA były na bieżąco dokumentowane. Ostatni kontakt z funkcjonariuszami CBA miał miejsce we wrześniu 2016 r.” – podali ministrowie w oświadczeniu.

W dokumencie przesłanym PAP zacytowali też zapis rozmowy, w której Jakub R. wyjaśnia funkcjonariuszom kulisy rozpoczęcia swojej pracy w BGN w 2016 r., w której ujawnia, że to szef BGN Marcin Bajko doprowadził do zatrudnienia R. jako swojego zastępcy.

Miał zaproponować swoją kandydaturę, gdy współprowadził klub na Nowym Świecie i dowiedział się do bywającego w tym lokalu Bajki, że szuka zastępcy, a sam klub nie przynosił odpowiednich zysków. „A ponieważ prowadziliśmy go (klub przy Nowym Świecie – PAP) blisko trzy lata, w związku z powyższym te rozmowy, jak się łatwo domyśleć, trwały często godzinami i któregoś razu on (Marcin Bajko – PAP), się okazało, że, okazało się, że poszukuje zastępcy. A ponieważ kwestia tego nieszczęsnego klubu to już, można bardzo dużo o tym opowiadać, w pewnym momencie stała się mało dochodowa, że tak to nazwę. [...] to po prostu w którymś momencie ja powiedziałem: no ty, ponieważ to wszystko i tak zaczynało iść mało hulać, to powiedziałem, że spróbuję. I tak to się zaczęło” – cytują fragment nagranej rozmowy Jakuba R. z funkcjonariuszami CBA ministrowie.

Akcja CBA ws. „dzikiej” reprywatyzacji. Były pracownik warszawskiego ratusza miał brać łapówki

Podają też w oświadczeniu, że potwierdził tę sprawę przesłuchany Bajko, który potwierdził, iż zatrudnienie R. wynikało z ich osobistej znajomości. „Dowiedziałem się, że on szuka pracy i jakoś tak z nim rozmawiałem. [...] Stopniowo zaczęliśmy rozmawiać, na czym miała polegać praca z-cy dyrektora. [...] Założenie było takie, że jedną osobę bierze się na próbę – typu miesiąc czy dwa, a potem robi się konkurs. Jeśli taki kandydat wypadnie najlepiej, to zostaje wybrany” – cytują protokół zeznań w oświadczeniu.

„Ale ten konkurs wygrał R., dobrze pamiętam. W komisji poza mną był ktoś z pracowników i chyba pan Derdziuk. [...] Nie rozmawiałem z panem Mariuszem Kamińskim ani panem Maciejem Wąsikiem o zatrudnieniu Jakuba R.” – miał zeznać Bajko.

Również ówczesny sekretarz Warszawy i przewodniczący komisji Zbigniew Derdziuk w swoich zeznaniach stwierdził, że nie przypomina sobie, by ktoś rekomendował, polecał lub naciskał na niego w sprawie zatrudnienia Jakuba R. – zaznaczyli.

RadioZET.pl/PAP/BM