Kangur w dolnośląskim lesie. Uciekł z Niemiec

12.09.2018 21:52

Jako pierwsi zwierzę zauważyli leśnicy z Ruszowa (Dolny Śląsk). Pracownicy służby leśnej dostrzegli kangura w lesie pod miejscowością Węgliniec, która oddalona jest zaledwie kilka kilometrów od granicy z Niemcami.

Kangur w lesie na Dolnym Śląsku fot. Andrzej Lange/East News Polska

Chcesz wiedzieć wszystko pierwszy? Dołącz do grupy Newsy Radia ZET na Facebooku

Zwierzę – jak się okazało- uciekło z niemieckiego mini-zoo. Zdaniem leśników, warunki w polskim lesie bardzo mu sprzyjały – chował się wśród niskich krzewów a wieczorami żerował na polach, łąkach i obrzeżach lasu. Żywił się w większości liśćmi paproci, ale nie gardził tez kwiatami kolczastych roślin.

Mogą zagrażać naszym rodzimym gatunkom

– Dzikie zwierzę pochodzące z innego kontynentu to w naszych lasach zawsze ewenement. Kilka razy już się jednak taka historia w Borach Dolnośląskich zdarzyła. Na szczęście to bardzo rzadkie przypadki – powiedział w rozmowie z portalem gazetawrocławska.pl Janusz Kobielski, nadleśniczy.

Jak dodał, „to gatunki obce dla naszego ekosystemu, które nie są przystosowane do funkcjonowania w lesie, w szczególności tak dużym kompleksie leśnym jak Bory Dolnośląskie”. Zdaniem leśnika,  nie są one w stanie przetrwać w polskim klimacie i mogą stanowić zagrożenie dla rodzimych gatunków – ze względu na przykład na przenoszone zarazki, które u polskich zwierząt mogą wywołać choroby i zredukować ich populację.

Kangura udało się złapać i dostarczyć z powrotem do mini-zoo. Ale – jak podkreślają leśnicy – nie było proste zadanie gdyż to bardzo ruchliwe zwierzęta. Prowadzą głównie nocny tryb życia i cały czas się przemieszczają.

RadioZET/gazetawroclawska.pl/JZ

Oceń