Guzikiewicz z PiS broni ks. Jankowskiego. „Wiele razy mnie głaskał i przytulał”

Redakcja
12.12.2018 16:05
Guzikiewicz z PiS broni ks. Jankowskiego. „Wiele razy mnie głaskał i przytulał”
fot. P.Matusewicz/EestNews

Radny PiS i wiceszef gdańskiej Solidarności Karol Guzikiewicz, stanął w obronie ks. Henryka Jankowskiego, oskarżanego o molestowanie seksualne, gwałty i pedofilię. „Po śmierci wszystko się wybacza. Nawet największemu wrogowi” – mówi w rozmowie z Wirtualną Polską.

Chcesz wiedzieć wszystko pierwszy? Dołącz do grupy Newsy Radia ZET na Facebooku

O zmarłym w 2010 roku ks. Henryku Jankowskim ponownie zrobiło się głośno po publikacji na łamach „Dużego Formatu”. Opublikowano tam reportaż „Sekret Świętej Brygidy. Dlaczego Kościół przez lata pozwalał księdzu Jankowskiemu wykorzystywać dzieci?”, w którym kapelan Solidarności, wieloletni proboszcz parafii św. Brygidy w Gdańsku został oskarżany m.in. o seksualną przemoc wobec nieletnich.

Zobacz także

Pomnik ks. prałata Henryka Jankowskiego w Gdańsku został oblany czerwoną farbą. Kilka dni temu odbył się tam protest przeciwko honorowaniu duchownego. Do postaci kapłana manifestujący przymocowali deskę z napisem „Pomnik hańby Kościoła katolickiego”. W proteście wzięło udział około stu osób.

W obronie ks. Henryka Jankowskiego staje jednak Karol Guzikiewicz, radny PiS i wiceszef gdańskiej Solidarności. „To błąd. Po śmierci wszystko się wybacza. Nawet największemu wrogowi” – mówi w rozmowie z Wirtualną Polską, odnosząc się do pomysłu likwidacji pomnika zmarłego duchownego.

Guzikiewicz opowiedział także o swojej wieloletniej przyjaźni z ks. Jankowskim. „Cały czas kręciłem się po terenie plebanii. Nie miałem ojca i ksiądz Jankowski się mną opiekował, bo byłem w trudnej sytuacji. Byli u niego młodzi chłopcy, ale byli i starsi. To są dzisiaj trzydziestokilkuletni kibice Lechii Gdańsk. Wystarczy ich zapytać, mówią, że nic takiego nie było” – przekonuje.

Jak dodaje, nie wierzy w oskarżenia kierowane pod adresem duchownego. „Sam byłem ministrantem, najpierw w Gdyni, później w Gdańsku i nieraz było tak, że ksiądz mnie przytulił, głaskał, ale nie było oznak, jakich dotyczą teraz oskarżenia. Robił to po ojcowsku” – przyznaje.

Pomnik kapelana „Solidarności” został oblany czerwoną farbą

– Niemożliwe, żeby tam były jakieś gwałty. Ktoś by to zauważył. Sam bym to zauważył. Byłem na wszystkich imieninach księdza Jankowskiego, dawał mi ślub, chrzcił dzieci. Pomagał jak ojciec. Na pewno bym coś zauważył, gdyby to była prawda – zapewnia Guzikiewicz.

Radny PiS stwierdził jednak, że „dla dobra Kościoła powinna powstać komisja, która zbada te oskarżenia”.

RadioZET.pl/PAP/WirtualnaPolska/BM