Kaspersky nie jest wycofywany z urzędów. Polska administracja zarażona rosyjskim antywirusem

Redakcja
22.11.2017 08:37
Kaspersky nie jest wycofywany z urzędów. Polska administracja zarażona rosyjskim antywirusem
fot. Kaspersky

Kaspersky nie tylko nie jest wycofywany z urzędów, ale skutecznie walczy o rynek. Tymczasem służby kolejnego państwa podejrzewają, że oprogramowanie firmy mogło wspierać rosyjski wywiad - informuje środowy "Dziennik Gazeta Prawna".

Tym razem chodzi o klientów brytyjskiego banku Barclays, który w pakiecie z usługami dodawał subskrypcję na program. Za jego pośrednictwem Rosjanie mogli wykraść dane 2 mln klientów - podaje "DGP".

Jak czytamy w gazecie, choć oskarżeń pod adresem Kasperskiego przybywa, to polska administracja nie podjęła żadnych konkretnych decyzji w sprawie korzystania z oprogramowania. Co więcej, kolejne instytucje ogłaszają przetargi, które kończą się zakupem rosyjskiego antywirusa. 12 października TVP zakończyła postępowanie na 5120 licencji programu wartych łącznie 181 tys. zł.

Zagłosuj

Czy przekonują cię ostrzeżenia przed antywirusami Kaspersky?

Liczba głosów:

Nierozstrzygnięty pozostaje przetarg Centralnego Ośrodka Informatyki. Po otwarciu ofert 25 października okazało się, że najtańszą przedstawił Kaspersky. Za licencję na 4 lata chce 245 tys. zł. Następna w kolejności firma żąda 20 tys. więcej i tylko za 1,5 roku. Dyrektor departamentu w COI tuż po otwarciu ofert zapytał resort cyfryzacji, co ma zrobić z tym fantem. Odpowiedzi, jak podaje "Dziennik Gazeta Prawna", jeszcze się nie doczekał.

Za to szefowa Ministerstwa Cyfryzacji Anna Streżyńska przed kilkoma dniami odpowiedziała na interpelację poselską dotyczącą rosyjskiego antywirusa, w której przyznała, że "resort nie ma narzędzi prawnych pozwalających na sprawdzenie, jakie oprogramowanie jest stosowane w poszczególnych podmiotach publicznych". I podkreśliła, że prawo zamówień publicznych ma w tym przypadku decydujące znaczenie.

RadioZET.pl/DGP/PAP/maal