Wdowa po pilocie MIG-29 zabrała głos. "Wojsku udał się tylko pogrzeb męża"

Redakcja
26.04.2019 14:16
Katastrofa MiG-29. Wdowa po zmarłym pilocie zabrała głos. Miała problemy z PZU
fot. PAWEL KICOWSKI/SE/EAST NEWS

Problemy z wypłatą odszkodowania oraz brak rzetelnej informacji o przyczynach śmierci męża - tak swoje doświadczenia opisuje wdowa po pilocie MIG-29, który w ubiegłym roku rozbił się w Pasłęku. Na publikację portalu Onet zareagował resort obrony.

Chcesz wiedzieć wszystko pierwszy? Dołącz do grupy Newsy Radia ZET na Facebooku

Portal Onet opisał kulisy katastrofy z 6 lipca ubiegłego roku. MiG-29 z bazy w Malborku rozbił się pod Pasłękiem (woj. warmińsko-mazurskie).

"Nikt mnie o niczym nie informuje"

Pilot, którym był kpt. Krzysztof Sobański zginął mimo katapultowania się. Onet podkreślił, że kpt. Sobański zanim zginął "zdołał wyprowadzić niesprawny samolot poza miasto, ratując życie wielu ludzi".

Zobacz także

Dziennikarze portalu zwrócili też uwagę, że wojsko nie podaje oficjalnych przyczyn katastrofy pod Pasłękiem.

Opisali również problemy Marleny Sobańskiej, wdowy po pilocie, m.in. z wypłatą ubezpieczenia po śmierci męża przez PZU. Dziennikarze dopytując Sobańską jak pomogło jej wojsko, usłyszeli od wdowy: "Nie wiem, jak mi wojsko pomogło. Uważam, że udał im się tylko pogrzeb. Był naprawdę piękny. Poza pogrzebem nic im nie wyszło, bo nic nie robili".

- Nie, nikt mnie o niczym nie informuje. Wszelkie informacje na temat katastrofy mam tylko z mediów. Nikt mi nie powiedział, co tak naprawdę się stało. Już nawet nie chodzi o ubezpieczyciela, instytucje, odszkodowania. W życiu przecież pieniądze nie są najważniejsze. Kocham męża i bardzo za nim tęsknię - powiedziała Marlena Sobańska w rozmowie z Onetem.

Zobacz także

Resort obrony odpowiada

Z kolei Ministerstwo Obrony Narodowej przekazało, że "nie pozostawiło rodziny śp. kpt. pil. Krzysztofa Sobańskiego bez wsparcia i pomocy".

"Rodzina została otoczona stałą opieką psychologiczną oraz lekarską, a do kontaktów i koordynacji pomocy wyznaczono dwóch żołnierzy-pilotów, którzy są w stałym kontakcie z rodziną śp. kpt. pil. Krzysztofa Sobańskiego" - podkreśliło MON.

Zdaniem resortu wdowa i najbliższa rodzina pilota otrzymała "wszelką przewidzianą przez przepisy pomoc". Resort w tym kontekście wymienił: zapomogę dla wdowy przyznaną przez szefa MON Mariusza Błaszczaka, jednorazowe odszkodowanie przyznane przez Wojewódzki Sztab Wojskowy w Gdańsku, rentę rodzinną, którą wypłaca Wojskowe Biuro Emerytalne w Gdańsku, a także "należności pośmiertne" tj. odprawę pośmiertną, ekwiwalent za zaległy urlop wypoczynkowy, 1/12 odprawy rocznej, gratyfikację urlopową, zaległe należności za podróże służbowe, równoważnik za wyżywienie oraz zaległe wynagrodzenie za wykonywanie prób w locie, którą wypłaciła 22 Baza Lotnictwa Taktycznego.

Ponadto odział Regionalny Agencji Mienia Wojskowego w Gdyni wydał decyzję o wypłacie odprawy mieszkaniowej. Za pośrednictwem Dowódcy 22 BLT umożliwiono kontakt z wdową, dzięki czemu władze Pasłęka wyraziły wolę zbudowania w miejscu katastrofy obelisku, upamiętniającego katastrofę oraz kpt. Sobańskiego.

"Ogólnie rodzinie wypłacono kilkaset tysięcy złotych. Mamy oczywiście świadomość, że żadna kwota nie zrekompensuje straty bliskiej osoby. Oprócz propozycji pełnej pomocy psychologicznej dla bliskich kpt. Sobańskiego (z której Pani Marlena Sobańska – jak zresztą przyznaje w tekście – nie zdecydowała się skorzystać) rodzina otrzymała również propozycję udziału w turnusach rehabilitacyjnych, organizowanych od 2008 roku dla rodzin żołnierzy, którzy zginęli w katastrofach lotniczych" - informuje resort.

MON odniósł się też do kwestii dotyczących okoliczności i przyczyn tragicznej katastrofy samolotu MiG-19. "Informujemy, że wyjaśnia je Komisja Badania Wypadków Lotniczych Lotnictwa Państwowego. Do momentu zakończenia prac Komisji nie można jednoznacznie stwierdzić przyczyn katastrofy lotniczej z lipca 2018 roku" - stwierdzono.

Zobacz także

RadioZET.pl/Onet/PAP/PTD