Zarzuty za zaniedbania ws. transportu trumien smoleńskich najwcześniej za pół roku

Redakcja
06.06.2017 08:28
Smoleńsk
fot. Agencja Gazeta

Dopiero za pół roku prokuratura zadecyduje, czy postawi komuś zarzuty w sprawie zaniedbań przy sekcjach zwłok i sprowadzaniu ciał ofiar katastrofy smoleńskiej. Tak mówił w Telewizji Republika Prokurator Krajowy Bogdan Święczkowski. Według niego prokuratura prowadzi intensywne śledztwo w tej sprawi. 

Jeżeli chodzi o sekcje zwłok, to po pierwsze zarzuty mogliby usłyszeć rosyjscy lekarze przeprowadzający te sekcje i osoby odpowiedzialne tam, w Moskwie, za przemieszanie w trumnach szczątków zwłok ofiar katastrofy - tu w kraju zarzuty mógłby usłyszeć ktoś, kto miał zdecydować, że dodatkowych sekcji mimo wymogu nie będzie.

Zobacz także

Jest tylko jeden problem: mimo, że prokuratura przesłuchuje w tej sprawie w charakterze świadków zarówno członków rządu PO z Donaldem Tuskiem na czele, jak i prokuratorów, którzy powinni podjąć decyzję o sekcjach, to nie ma możliwości postawienia im zarzutów za niedopełnienie obowiązków. Wszystko dlatego, że przedawnienie za takie przestępstwo następuje po 5 latach, a te już dawno minęły.

Zobacz także

Przesłuchanie przewodniczącego Rady Europejskiej Donalda Tuska w sprawie niedopełnienia obowiązków przy sprowadzaniu zwłok ofiar katastrofy smoleńskiej do Polski planowane jest na lipiec.

RadioZET.pl/JC/MP