Nowe doniesienia ws. katastrofy smoleńskiej. „Sieci”: A jednak był trotyl

Magdalena Kulej
24.03.2019 13:27
Nowe doniesienia ws. katastrofy smoleńskiej. „Sieci”: A jednak był trotyl
fot. LECH GAWUC/REPORTER

W brytyjskim laboratorium zbadano szczątki wraku tupolewa. Na większości z 200 próbek eksperci mieli odkryć ślady substancji używanych do produkcji materiałów wybuchowych, w tym trotylu. Do sprawy rzekomej obecności trotylu na wraku prezydenckiego samolotu Tu-154 M wraca tygodnik "Sieci".

Chcesz wiedzieć wszystko pierwszy? Dołącz do grupy Newsy Radia ZET na Facebooku

- To informacja skrywana przez śledczych. Dowiedzieliśmy się jednak, że przed kilkoma tygodniami do polskiej prokuratury nadeszło pismo informujące o cząstkowych wynikach badań prowadzonych w Forensic Explosives Laboratory (FEL), podległej brytyjskiemu ministerstwu obrony jednostce specjalizującej się w badaniach kryminalistycznych związanych z materiałami wybuchowymi – piszą dziennikarze „Sieci” Marek Pyza i Marcin Wikło.

Zobacz także

Artykuł ukaże się w poniedziałkowym wydaniu tygodnika "Sieci", ale już w niedzielę jego fragmenty opublikował portal wPolityce.pl.

Jak czytamy, "na zdecydowanej większości z nich (próbek – red.) znaleziono ślady substancji używanych do produkcji materiałów wybuchowych".

Sieci: to też trotyl

Chodzi o 200 próbek. Do podległemu brytyjskiemu ministerstwu obrony FEL przekazane zostały przez Prokuraturę Krajową w maju 2017 roku. "Chodzi o trotyl, ale też inne składowe" – piszą dziennikarze.

Zobacz także

- Jakie znaczenie dla śledztwa i ustalenia przyczyn katastrofy ma informacja o odnalezieniu za granicą śladów trotylu oraz innych substancji? Kolosalne. Choć na stawianie ostatecznych hipotez wciąż jest za wcześnie. Przed laty w tej sprawie kuszono się o definitywne rozstrzygnięcia, mimo że materiał dowodowy mocno je podważał. Dlatego warto się wstrzymać z jednoznacznymi opiniami do momentu przeprowadzenia wszystkich analiz. (...) gdy spłyną wszystkie wyniki, prokuratorzy zajmą się ich interpretacją. Być może tylko w tym celu powołają kolejnych specjalistów z zagranicy. To standardowa praktyka – piszą dziennikarze.

Katastrofa smoleńska

Do katastrofy doszło 10 kwietnia 2010 roku. Niedaleko lotniska Smoleńsk-Północny rozbił się prezydencki samolot Tu-154M. Na pokładzie było 96 osób, w tym prezydent Lech Kaczyński i jego żona Maria. Polska delegacja leciała na uroczystości upamiętniające 70. rocznicę mordu NKWD na polskich oficerach w Katyniu.

Wszyscy pasażerowie zginęli na miejscu.

Zobacz także

RadioZET.pl/PAP/Sieci/MK