Zaatakował przypadkowe kobiety rozbitą butelką. Rozpoczął się jego proces

Redakcja
23.02.2018 18:30
Zaatakował przypadkowe kobiety rozbitą butelką. Rozpoczął się jego proces
fot. TVN24 (Screen)

27-latek podszedł do przypadkowych kobiet na przystanku w Katowicach i rozbitą butelką pociął im twarze. Dzięki pomocy internautów, policji udało się go namierzyć i aresztować. Rozpoczyna się jego proces. Grozi mu nawet dożywocie.

Zagłosuj

Uważasz, że prawo karne powinno zostać zaostrzone?

Liczba głosów:

W kwietniu 2017 r. nieznany młodym kobietom mężczyzna oszpecił je na całe życie. Ranne postanowiły pomóc policji w poszukiwaniach, aktywnie szukając napastnika w internecie. Dzięki temu udało się wsadzić Sebastiana K. do aresztu i zatrzymać dwóch jego kolegów, którzy również odpowiedzą przed sądem.

Awantura na przystanku

27-latkowi grozi nawet dożywocie, bowiem prokurator zarzuca mu usiłowanie zabójstwa jednej z dziewczyn. Mężczyzna zarzeka się, że nie chciał tego zrobić. Oskarżony był wcześniej karany m.in. za jazdę po pijanemu i kradzież.

Rozbitą butelką po twarzach

Jak podaje TVN24, z ustaleń śledztwa wynika, że w nocy z 31 marca na 1 kwietnia 2017 trzech mężczyzn (w tym Sebastian K.) podeszło do dwóch par na przystanku, w pewnym momencie wywiązała się szarpanina, efektem czego było ciężkie zranienie niewinnych kobiet. Sebastian K. rozbił butelkę po piwie i rzucił się na nie. – Nie chciałem tą butelką nikogo skrzywdzić, tym bardziej dwóch dziewczyn, których nie znałem – mówił K.

Chcesz wiedzieć wszystko pierwszy? Dołącz do grupy Newsy Radia ZET na Facebooku.

Napastnikowi grozi dożywocie

Główny oskarżony wyraził skruchę i liczy na niewysoki wyrok sądu. – Chciałbym bardzo, ale to bardzo przeprosić obecną tu pokrzywdzoną. Bardzo tego żałuję, nie wiem, dlaczego tak się stało. Zrozumiem to, jeśli ona nie przyjmie moich przeprosin – mówił podczas rozprawy.

Zobacz także

RadioZET.pl/TVN24.pl/strz