Słuchaj
Mateusz Ptaszyński, Marcin Sońta
Michał Korościel
Damian Michałowski, Ewelina Pacyna
Redakcja Radia ZET
Sprawdź co graliśmy

Teraz gramy

Student z Kolumbii zaatakowany w centrum miasta. Policja kazał przyjść... po weekendzie

30.10.2018 09:02
xxx wiadomosci

Kolumbijski student został zaatakowany w centrum Katowic. Gdy zgłosił sprawę na policję, dyżurny zbagatelizował ją i kazał mu przyjść w poniedziałek. 

Policja fot. PAP

Incydent, o którym informuje katowicka „Gazeta Wyborcza”, miał miejsce w sobotę ok. godz. 4 nad ranem. Grupa studentów wracała z klubu Energy2000. W centrum miasta, pod wiaduktem na ul. Kościuszki, zostali napadnięci przez grupę pijanych i głośnych mężczyzn. Jeden z nich uderzył w twarz Mateo (imię zmienione na potrzeby artykułu), a drugi popchnął go na grupę znajomych. Potem uciekli z miejsca zdarzenia.

– Wydaje mi się, że nie spodobał im się nasz wygląd i to, że mówiliśmy między sobą w obcym języku. Te osoby zauważyły, że się od nich różnimy, że wyglądamy inaczej i z pewnością jesteśmy z zagranicy. Może znaleźliśmy się w złym miejscu w złym czasie – mówi Mateo w rozmowie z „GW”. Jego przyjaciele natychmiast wezwali pogotowie (przyjechało po kilku minutach) i policję (dopiero po 20). 

Kazali przyjść w poniedziałek

Mateo trafił do szpitala, a jego przyjaciel udał się na komisariat. Tam jednak usłyszał, że ma przyjść dopiero w poniedziałek. Mateo sugeruje, że funkcjonariusze mogli nie mówić po angielsku i nie zrozumieć zgłoszenia. 

– Oczywiście stawiliśmy się w poniedziałek wraz z naszą polską opiekunką z Erasmusa. Nie mamy jednak złudzeń, że uda się znaleźć napastników, skoro zeznania składaliśmy dopiero trzy dni później – przyznaje poszkodowany. 

Co na to policja?

– Mamy już zabezpieczony monitoring. Obecnie trwa praca operacyjna, której szczegółów nie mogę wyjawić. Dokumentacja z tego zdarzenia była sporządzona już w sobotę i policjanci natychmiast zaczęli się tym zajmować. W poniedziałek było możliwe uzyskanie oficjalnych zeznań w obecności biegłego tłumacza na język hiszpański – mówi „Wyborczej” rzeczniczka katowickiej policji Aneta Orman.

Dodała również, że fakt, iż Mateo złożył zeznania dopiero 3 dni po zajściu, nie będzie miał negatywnego wpływu na tempo prowadzenia postępowania. 

RadioZET.pl/katowice.wyborcza.pl/MP

Oceń