Zamknij

Tragedia w Katowicach. Są wyniki badań kierowcy autobusu, który przejechał 19-latkę

02.08.2021 10:09
kierowca autobusu
fot. PAP/Andrzej Grygiel

Są wyniki badań 31-latka, który w sobotę przejechał 19-latkę w centrum Katowic. Prokuratura przekazała TVN24, że mężczyzna był pod wpływem leków przeciwbólowych i antydepresyjnych.

Do prokuratury wpłynęła opinia toksykologiczna kierowcy autobusu, który potrącił śmiertelnie 19-letnią kobietę w Katowicach. Wcześniej mężczyzna był przebadany na obecność alkoholu we krwi - był trzeźwy. 

Wypadek w Katowicach. Są wyniki badań toksykologicznych kierowcy autobusu

- Według opinii toksykologicznej 31-latek był pod wpływem środków antydepresyjnych i przeciwbólowych. Będzie powołany kolejny biegły, którego zadaniem będzie ustalenie, czy te środki miały wpływ na jego zachowanie - przekazała prokurator Monika Łata z zespołu prasowego katowickiej prokuratury okręgowej w rozmowie z TVN24.

31-letni kierowca miejskiego autobusu, który w sobotę rano przejechał w Katowicach 19-letnią dziewczynę, usłyszał w niedzielę zarzut jej zabójstwa, a także zarzuty usiłowania zabójstwa dwóch innych osób. Mężczyzna częściowo przyznał się do przedstawionego zarzutu i stwierdził, że obawiał się o swoje życie i zdrowie. - Bał się, że zostanie zaatakowany przez grupę ludzi, zarówno z prawej, jak i z lewej strony, dlatego ruszył autobusem - poinformowała prokurator Monika Łata z zespołu prasowego Prokuratury Okręgowej w Katowicach

Kierowcy - jak wyjaśniał śledczym - wydawało się, że ktoś z grupy stojącej po obu stronach autobusu kopie w drzwi pojazdu. Drzwi te miały się otworzyć. Kierowca zamknął je i odniósł wrażenie, że osoby z obu stron będą atakować autobus. Słyszał też, że coś uderzyło w szybę. Gdy odjechał (już po potrąceniu 19-latki - red.), myślał, że biegnące za autobusem osoby ścigają go, by zaatakować.

Do wypadku doszło w sobotę przed szóstą rano opodal przejścia dla pieszych w pobliżu zbiegu ulic Mickiewicza i Stawowej - w ścisłym centrum Katowic.  Na dostępnym w mediach społecznościowych amatorskim nagraniu widać, jak kierowca autobusu najeżdża na grupę młodych ludzi, z których część uczestniczyła w bójce na pasie ruchu. Nastolatka znika pod kołami pojazdu, który ciągnie ją przez kilkadziesiąt metrów, zaś jeden z mężczyzn jest popychany przez jadący autobus, inni uciekają na boki.

Chcesz wiedzieć wszystko pierwszy? Dołącz do grupy Newsy Radia ZET na Facebooku

RadioZET.pl/TVN24/PAP